Obserwatorzy

wtorek, 21 marca 2017

DZIEŃ TEATRÓW LALKOWYCH









               Teatr lalek ma swoje początki w obrzędach kultowych. Podobno najwcześniejsze ślady teatrów lalkowych odkryto w starożytnym Egipcie. Nieco późniejsze pochodzą z Azji. W legendach Indyjskich pierwszym twórcą teatru lalkowego był sam Brahma, który stworzył teatrzyk dla swej żony Saraswati. Ponieważ ta zaniedbywała swoje obowiązki, oglądając bez przerwy przedstawienia, Brahma zesłał teatr i lalkarzy na ziemię. W Indiach teatr lalkowy opierał się w dwóch nurtach - trójwymiarowych marionetek  i płaskich lalek teatru cieni.


                  Teatr lalek w Europie rozwijał się równolegle z teatrem żywego aktora, był znany w starożytnej Grecji i Rzymie.
W średniowieczu znowu wrócił do obrzędów religijnych jako jasełka i misteria Wielkanocne. Równolegle do religijnego istniał repertuar świecki, zwykle komediowy.

                  Szczególnym powodzeniem cieszył się teatrzyk lalkowy w okresie od XVI do XVIII w. Powstało wtedy wiele komedii i związanych z nimi charakterystycznych lalek jak Poliszynel we Francji, Pulcinella we Włoszech czy Punch w Anglii.
           Teatry lalkowe wystawiały objazdowe trupy posługujące się składanymi teatrzykami podobnego typu.




                    Przedstawienia oglądali wszyscy, ale były one skierowane do dorosłego widza. Dopiero w połowie XIX w. dostrzeżono edukacyjne walory teatrów lalkowych i zaczęły powstawać przedstawienia skierowane do dziecięcej widowni.
Początki teatru lalkowego w Polsce datuje się na XV w. i wiążą się z szopką, a pierwszym wymienianym lalkarzem jest Waśko z Wilna. Pierwszy stały teatr lalek dla dzieci w Polsce powstał w 1900 w Warszawie . Był to Teatr Lalek M. Weryho).



W teatrze lalkowym wyróżnia się kilka typów lalek:
  • pacynki, nakładane na dłoń aktora i poruszane palcami, 


     
  • marionetki poruszane od góry nitkami i drucikami, 


     
  • jawajki poruszane od dołu ręką animatora oraz za pomocą drutów, 



  • kukiełki poruszane od dołu, 


     
  • lalki teatru cieni poruszane za pomocą kijów i widzialne na oświetlonym 
     ekranie,



  • lalki bunraku – trzech lub czterech mężczyzn ubranych na czarno odgrywa wspólnie marionetki, które dzięki temu mogą osiągać do trzech metrów wysokości. 


            Dzisiaj , jednymi z najbardziej znanych na świecie lalek teatralnych są Muppety rozsławione przez amerykańską telewizje w programie The Muppet Show.




            Ja na dzisiejsze święto chcę Wam przypomnieć moją pacynkę – Babcię Czerwonego Kapturka 



          I przedstawić nową , własnoręcznie przerobioną lalkę. Głowa pochodzi od kukiełki papie mache, ubranko dorobiłam z filcu.

                         Tak wyglądała głowa 




                        

                       A tak Dosia – Gosposia




Wiadomości i zdjęcia z sieci.

wtorek, 14 marca 2017

MODA Z KĄTA


        Takie przewrotne tłumaczenie, w stylu Google translator, wykonałam na potrzeby Fashion Corner (Kącik Mody). Takim napisem były oznaczone pudełka z lalkami do Lucky Industries w latach od 70tych do 200?


          W niedzielę na giełdzie nabyłam za 5 złotych właśnie taką lalkę. Na główce napis 2001 Lucky, Made in China , 1129B oraz na plecach króliczek Lucky, c w kółeczku, 1998 LUCKY IND. CO. LTD., MADE IN CHINA, 211253 i dwie ostatnie cyfry zatarte. Panienka miała na sobie syreni ogon, choć wątpię, żeby był oryginalny.


             Fshion Corner kojarzy się nam z lalkami o uroczych dołeczkach w policzkach. Jak widać i u Lucky zmieniały się moldy. Porównanie buzi Lucky Metki , z 1987, i mojej bez dołeczków, z bardziej trójkątną buzią. Obydwie mają ciałka TNT, ale moja, nowsza, ku mojemu zdziwieniu ma „klatkę piersiową” wydmuszkowatą, w przeciwieństwie do solidnej z twardego plastiku, u lalki Metki. Lalka Metki nie ma sygnatur na głowie, a tylko na plecach. 

 
          Lalka dostała na imię Lucy. Ma miłą buzię z bardzo oszczędnym makijażem. Brązowe oczka z ledwie zaznaczoną szarą kreską , delikatne usta. Miała burzę brązowych loków. Niestety nie dały się uratować. Bo włosy są złego gatunku, puszą się strasznie i w dodatku są kiepsko rootowane, do fryzury w koński ogon. Dawne Lucky mają lepsze rootowanie, choć włosy równie kiepskiego gatunku. Po wrzątkowaniu, trochę uległy, ale i tak nie wyglądają najlepiej. Dostała ciuszki z zapasów. Niestety, to następna bosa królewna. Muszę się zaopatrzyć w jakieś obuwie.



               Lucy odwiedziła swoją kuzynkę, matkę bliźniaków 500+, 
 

                 a następnie zażądała wiosennej sesji.




Jej ulubionymi zwierzątkami są rzecz jasna króliczki, nie obyło się bez zdjęć z milusińskimi.

           Zaprezentowała także moją wiosenną zdobycz – talerz z sikorkami.


           Na koniec, chcę się pochwalić koszulą dla Kenysia, uszytą z wykroju Natalii ( Bfashion)



Koszula ma trochę inny kołnierzyk, no i brakuje jej jeszcze guzików.

niedziela, 12 marca 2017

JEST NA OPAK


         Wasze dobre życzenia zadziałały z wielka siłą. Po Dianie sypnęło lalkami.
Kasia Zbieraczka – Dziwaczka napisała „Jak są nogi to i obuwie się znajdzie”
No i zadziałało odwrotnie. Najpierw znalazłam buty. Dosyć dziwną parę. Jeden biało-czarny, a drugi czarno-biały. Jednak stanowiły parę, bo jeden był lewy, a drugi prawy.  Próbowałam te buty wcisnąć jakiejś lalce, ale dla jednej były za duże, dla innej za małe. Aż tu w sobotę na targowisku dojrzałam słodką buzię. Wyglądała trochę na młodszą siostrę Moxie. I nie dużo mnie wzrok mylił, bo na główce były literki MGA. 

 
           A dokładnie napis: TM&C w kółeczku 2004
                                            MGA Entertainment Inc R w kółeczku
                                             Made in China
           Śliczny rudzielec z zielonymi oczkami!


           Panna nie była ubrana stosownie do okoliczności, bo była w piżamach i boso.


          Po przybyciu do domu odszukałam jej tożsamość w komputerze.
Noelle z 4 Ever Best Friends – Pajama Party. Choć piżamka była od jej koleżanki z dwupaka. Oryginalnie do piżamki był tez różowy szlafrok i kapcie., choć są i zdjęcia bez szlafroka.

          Buty okazały się być od serii – School is cool!
          Panienka dostała nowe imię Nelly, jako, że Noelle już mam, to BFC od MGA. Czy moja Best Friends jest miniaturką tych dużych? Tylko tamta Noelle ma brązowe oczy i włosy.
           Piżamki są do spania, a Nelly chce prowadzić aktywne życie, przecież nie jest chora.


             Okazało się, że w pudle z małymi ciuszkami jest odpowiednia garderoba. A mianowicie spodnie i kilka bluzeczek. Oto przegląd szafy.



             Laleczka jest bardzo starannie wykonana z miękkiego winylu, ale główka twarda jak kamień. Dobrze,  że włosy ma śliczne. Jest raczej sztywniarą, ale ma ruchome nadgarstki. Dłonie można wyjąć przy wkładaniu ciasnych rękawków, to plus. Stópki ma dosyć duże i może stać samodzielnie.
            W tym tygodniu zdobyłam jeszcze fajny serwis dla lalek 18 cali, z Leonardo Collection.


           A dzisiaj, aż trzy lalki na giełdzie w Pruszczu, gdzie wybrałam się razem z Ashoką  (Lalki-Laleczki – Lalunie).


             Ona to ma szczęście do wyszukiwania lalek! Dwie lalki powędrują do Metki, a brązowowłosa Lucky zostanie u mnie. Niestety, licytacji na allegro nie udało mi się wygrać, ale i tak ten tydzień zaliczam na wielkim plusie.

czwartek, 9 marca 2017

DZIEŃ BARBIE


        Razem, z niemal całym światem, świętujemy urodziny najbardziej kultowej lalki -
                                                           BARBIE

       W USA jest to niemal święto narodowe National Barbie Day.


             Moja reprezentacja tych lalek jest więcej niż skromna. Liczy trzy panie oraz jednego Kena. (Maluchów nie liczę)


             Co jednak nie przeszkadza w świętowaniu. 
 
            Barbie od rana siedziała przed lustrem. Czym oczarować Kena? Swoje lata już mam, a wokół kręci się młodsza konkurencja.


          Ale Kenyś, odkąd pojawiła się Barbie, innych dziewcząt zupełnie nie zauważa. Dziś przyniósł jej całe naręcze kwiatów. A tu dziewczyny posadziły go samego w salonie i pewnie trzeba będzie poczekać , aż się wystroją.


            Nareszcie są , wszystkie trzy. Urocza Shani o zielonych oczach, pulchna Rebecca i ta ukochana Barbie. Ken , jak to dżentelmen, wręczył dziewczynom po kwiatku, a swoją wybrankę wprost nimi obsypał.


                  Potem zaprosił Barbie na kolację do popularnego hotelu i dalej już świętowali tylko we dwoje.


                                               100 lat Barbie!

niedziela, 5 marca 2017

A ŻYCZENIA SIĘ SPEŁNIŁY


          Nie ma to jak dobre życzenia od miłych koleżanek. Zaraz się spełniają.
I mnie się spełniły.
          W sobotę wybrałam się z Metką i JD na targowisko w Elblągu. Trochę byłam rozczarowana. Ludzi mało i towaru niewiele. Kupiłam dwie stare butelki apteczne (uwielbiam) jedną sporą brązową, drugą malutką zieloną. Było kilka lalek, ale nic specjalnego. Na jednym kocyku kilka simbowych Stefek i kloników. W śród nich ona. Diana. Metka orzekła, że już taką ma, a w dodatku, to ma jakieś powygryzane włosy. Pani chciała tylko 3 zł, żal mi było zostawić. Po pierwsze cena, po drugie nie mam Diany, po trzecie ma czarne włosy, czarnowłosą mam tylko flokowaną Petrę. Wróciłam.
            Oceńcie czy było warto.


            Była niezbyt brudna, pies jej nie miał w obrotach. Miała na sobie firmową sukienkę od Simby, ale niestety za ciasną i na szwie puściła. Trzeba coś poradzić, bo sukienka całkiem niebrzydka i tylko ktoś ją uszkodził dopinając na siłę. 

 
             Diana po SPA i wizycie u fryzjera,


 rozejrzała się w garderobie moich 12 calówek i wybrała, a jakże kreację od Inki w kolorze écru z seksownym rozporkiem.


             Sesja odbyła się w wiosennych okolicznościach stołu w jadalni z wazonem pełnym brzozowych gałązek.


           Okazało się, że Diana uwielbia wieś i bardzo przypadł jej do gustu mój drób, Kurki też ją polubiły.


           Lubi kwiaty, zwłaszcza róże.


          Znalazła też coś, co uważa za ładną umywalkę i zaraz obmyła buzię, dla dodania sobie urody. 

 
           Jedyny mankament to brak obuwia, ale podobno zdrowo jest chodzić boso po trawie.