Znacie taki wierszyk o Tłustym Czwartku?
Powiedział Bartek,
że dziś Tłusty Czwartek,
a Bartkowa uwierzyła
kopę pączków nasmażyła !
Moje dziewuszki wczoraj wieczorem zamknęły się w kuchni i pichciły.
Przygotowały pączki
Faworki
Karnawałowe serca i róże.
A ponieważ Angela poszła na kawę do Maggie, a chłopaki z OT wyszli w teren, Chris zaprosił Monię i Leloo na Tłusty Czwartek do męskiej jaskini, w myśl "starych nie ma, chata wolna". Też przygotował trochę słodkości i soczki.
Mam tylko nadzieję, że po tym świętowaniu nie rozbolą ich brzuszki :)
A jak Tłusty Czwartek wygląda u Was? Bardzo się objadacie czy liczycie kalorie? Same smażycie pączki czy kupujecie?
Życzę wszystkim smacznego! Bo jak mówi kultowe powiedzonko: "Na życzenie raz można" ;)



















