No, może perełki.
Dziś dzień Lalki orientalnej.
Zawsze pragnęłam mieć prawdziwą lalkę przedstawiającą wschodnią
(Indie, Indonezja, Cejlon czy Bali) boginię lub tancerkę.
Ze zgrozą patrzyłam
na programy dokumentalne, gdzie na koniec religijnych uroczystości, przepiękne
lalki wykonane z papier mache były wrzucane do rzeki.
Moją niewielką grupkę lalek orientalnych zdominowały Chinki.
Pozwolę sobie przypomnieć piękne damy
Panią Liu
Mei Lin
Ci’an
A także Miao
i Lin
Lin nie jest produktem dla turystów, ale zwykłą laleczką do
zabawy dla chińskich dziewczynek i dlatego dla mnie jest taka cenna.














