Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iga. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 lutego 2021

Z GÓRKI NA PAZURKI

                Dawno nie pokazywałam Jolinki. Wreszcie się doczekała. W SH kupiłam kilka starych lalkowych ciuszków, w tym  niebieski kombinezon. W sam raz na Jolinę. Jak przymierzyła zaraz chciała wypróbować na dworze. 


                Też jako dzieci robiliście orła? Potem Jolinka zażądała sanek. Ponieważ nie miałam w tym rozmiarze zapytałam czy może być jabłuszko.


                                    Przypadło jej do gustu.


                         Ale co to za frajda zjeżdżać samej.


                                          Zawołała Yonę.

                                        A Yona, Igę i Lottie.



                   W takim towarzystwie to dopiero zabawa.




            A kiedy się zmęczyły, postanowiły zrobić bałwana.


                                     Na koniec wspólne zdjęcie.


           Pogoda nam dopisała. Było słonecznie i dosyć ciepło, bo około +1 stopnia. Ptaki świergotały radośnie. Odwiedził nas nawet taki gość.


         Zatem pozdrawiam słonecznie i oby do wiosny :)

poniedziałek, 4 stycznia 2021

Z KOPYTA KULIG RWIE

         Doczekaliśmy się zimy. Wczoraj po południu zaczęło sypać i padało chyba całą noc. A dziś rano piękne widoki za oknem. Ponieważ nie wiem na jak długo, to od rana ( a tak na prawdę nawet w nocy) robiłam zdjęcia.  

         Moje maluchy od świtu nuciły pod nosem, że pada śnieg, dzwonią dzwonki sań i  z kopyta kulig rwie.  No i miałam jakieś wyjście? Z pudel wykopały zimowe ciuszki, czapki, szaliki i sweterki. Przymierzały buty. A koń rżał i prychał czując śnieg.

Na dużych saniach Barbie pomieściła też Monię, bo małą sztywniarę trudno było usadowić na małych saneczkach.


           Na pierwszych sankach usadowiła się Leloo. ( O Leloo i Moni będzie osobny post, o to panny, które przybyły na Gwiazdkę)


                                Za nią siostrzyczki Iga i Lottie.


                      Dalej Inka i na razie bezimienny maluszek.


                           Konik prychnął, zarżał i kulig ruszył.

Wiejską drogą pędzi kulig, z drogi drzewa, z drogi płoty!


 


         Wiele rowów zaliczono, ale fotograf też lądował w zaspie i tego nie sfotografował ;)


 Wszystko co dobre szybko się kończy i czas było wracać.

                                                       ***
         
A teraz zdjęcie zakulisowe. Cały kulig odbył się na tarasie, na stole, którego w tym roku mój M nie schował na zimę.

 


                               Pozdrawiamy zimowo!

niedziela, 26 lipca 2020

IGA W OGRODZIE


      To jest Iga. Iga to kuzynka Lottie, która ostatnio u nas zamieszkała.





           Przybyła w ostatnia środę wraz z grupka innych lalek z krainy lumpeksu. Po drodze zgubiła jedną baletkę i swoja torbę . Bo Iga to Lottie Spring Celebration Ballet.

          Ponieważ, już u mnie jest jedna  Lottie, Opiekunka Motyli, druga dostała imię Iga.
          Wiadomo, że miłośniczki motyli i wiosennego tańca najlepiej czują się w ogrodzie. Dlatego zabrałam je na wycieczkę do kaszubskich ogrodów w Gołubiu i Zgorzałem.
Co dziewczynki tam robiły zobaczcie sami.

Siadaj ostrożnie to nie jest zwykła trawka
O Tam się czai żaba!
Jakie śliczne lilijki, tylko tak wysoko.
Miło usiąść w cieniu.
Iga miała trochę stracha, że wpadnie do wody.
Lottie w gumaczkach wody się nie bała.
Na żwirowej ścieżce
Bardzo przyjemne miejsce na upał
Zobacz Lotko jakie małe słoneczniki, w sam raz da nas.
Odpoczynek na schodkach
Mówili, że tu gdzieś czai się groźny pies.
Poczekamy chwileczkę, może zniesie jako.
         Obie dziewuszki mają spodenki dresikowe od Marzenki.
A kto bardzo ciekawy, gdzie Lotka i Iga dziś były, zapraszam do drugiego bloga, na wycieczkę po kaszubskich ogrodach.

niedziela, 26 czerwca 2016

STO POTRAW Z KAPUSTY





         Tytuł nieco przewrotny. Z takiej kapusty trudno by było przygotować jakieś danie, choć Wiesia o mało nie skończyła jako przekąska dla konia.
         Na specjalne życzenie Inki zamieszczam zdjęcia nowej mini kapustki  Cassy. 


Cassy i Cabby są chyba z jednej serii dla Burger King. 


         Oprócz nich posiadam jeszcze malutką szmacianą Igę i normalnych rozmiarów Wiesię. Jak na razie to wszystkie moje kapustki.


         Jeśli chodzi o potrawy, to bardzo lubię kapustę pod każdą postacią: bigos, gołąbki, kapuśniak, zasmażana, kiszona,  surówka. Biała czy modra wszystko jedno. Kiedy robię gołąbki, na dno garnka wkładam niewykorzystane liście, dużo liści, i kiedy są gotowe to gołąbki może zjeść rodzinka, a ja wolę samą kapustę. Młodziutkie główki kapusty można ugotować i podać z  polewą z masła i tartej bułki, tak jak kalafiora. Pychota. I podobno kapusta odchudza. :)

Zdjęcia Cassy na tle z czasopisma Moje Mieszkanie. Polecam i nie jest to kryptoreklama, chętnie odwiedzam tam mieszkanka blogerek , do których zaglądam z mojej Graciarni.