Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bella. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bella. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 lutego 2019

WALENTYNKI



          Walentynkowe życzenia w imieniu całej ekipy złoży     Wam Izabella czyli Bella 2. 


                                   Miłych Walentynek!



sobota, 29 grudnia 2018

DWADZIEŚCIA CZTERY GRZECHOTKI

            Prawda, że brzmi jak tytuł horroru?
A tymczasem, to tylko chwalipost.  Chcę się pochwalić prezentami. Nie wszystkimi, tylko tymi lalkowymi.
Na pierwszy ogień prezentuję Bellę Disneya. Najbardziej podobają mi się jej buty ;). Nareszcie Sindy będzie miała od kogo pożyczyć.


          Druga lalka, którą przyniósł mi Mikołaj to prowansalski Santon - Kobieta z niemowlęciem.


          Ma pięknie wyrzeźbiona twarz i dłonie, dziecko - dziewczynka również. Otrzymały już swoje role. Kobieta będzie niańką, a niemowlę będzie córeczką Małgorzatki, siostry Maggie, z Krakowa.







      Dostałam też ubranka dla Barbie, tym dla mnie cenniejsze, że wykonane własnoręcznie. Barbie dostała sukienkę, podkolanówki i czapeczkę, a Shani szkocką spódniczkę.



           Charles dostał zestaw narzędzi ogrodniczych





                       A maluchy tytułowe 24 grzechotki ;) 

 
   Bardzo jestem ciekawa Waszych lalkowych prezentów :)
 

piątek, 18 lipca 2014

PIĘKNA I BESTIA





         A po prawdzie to bez bestii, trafiła do mnie Bella z serii Dziesięć śpiewających księżniczek, od Simba – Disney.

Zdjęcie z netu

Lalkę wypatrzyłam w SH w sobotę, kiedy panie przygotowywały towar na poniedziałek. Usiłowałam uprosić panią ekspedientkę, żeby sprzedała mi lalkę od ręki za poniedziałkową cenę. Mimo nalegań niestety się nie zgodziła. Pozwoliła mi jednak oblukać lalkę. Bella była w dobrym stanie. Brakowało jej tylko butów i złotej wstążki. Miała swoją sukienkę, trochę pomiętą, ale względnie całą (brak dwóch koralików, niewielkie rozprucie z tyłu). Była troszkę brudna, no i włosy koszmarnie potargane.


 W poniedziałek niestety musiałam iść do pracy. Nie wierzyłam żeby lalka poleżała do popołudnia. Poprosiłam więc synową, żeby poszła i kupiła ją dla mnie. Szczęściem miała ranek wolny i udało się.


Barbioszkę sobie wypożyczyłam bez zgody właścicielki

         Stałam się szczęśliwą posiadaczką lalki. Jest duża , ma 17” czyli około 43 cm.  W porównaniu z Barbie wygląda jak wieża.


         Ciałko jest artykułowane, ale artykulacja nie zachwyca. Ma wbudowany głośniczek, jednak baterie się wyczerpały i jeszcze nie słyszałam jak śpiewa.

         Lalka odbyła zabiegi w SPA. Najwięcej problemów miałam z włosami. Są na prawdę koszmarnej jakości. Strasznie się plączą, dlatego musiałam zrobić jej warkocz, i nawet on na końcu jest strasznie gruby, bo włosy się puszą.


         Za to sukienka, wbrew pozorom, dała się ładnie odświeżyć. Zgubione butki zastąpiłam znalezionymi kiedyś dużymi balerinkami, które mają ten feler, że każdy z nich ma inny kolor.

         Bella postanowiła zwiedzić ogród i poszukać Królewicza vel Bestii. Znalazła wiele pięknych kwiatów: 

lilii

róż
 
i róż


i róż

i nawet owoców



Gdzie się podział zaczarowany Królewicz?
         A może to ON?

         Nie to tylko ,jak go nazwała JD ( autorka większości zdjęć), „zafajdany bączek”.