"Au sza la la la mam dwie lewe ręce
Au sza la la la nie mam pieniędzy"
Kupiłam lalki na Aliekspres.
Dałam się namówić, a ponieważ nie potrafiłam tego zrobić, poprosiłam o
pomoc Justynkę. I bodajbym się przewróciła i guza nabiła. Może ten pomysł
wyleciałby mi z głowy.
A tak narobiłam swoim pechem dziewczynie kłopotu i tyle.
Zachciało mi się kloników Kurnh. Jedna tak była urocza, z
krótkimi włosami, jakoś tam kojarzyła mi się z wymarzoną Momoko.
A żeby było za jednym zamachem, zamówiłam i
drugą na prezent.
Pech, bo pech to okrutny. Obie lalki przyszły „niepełnosprawne”
Lalka, którą chciałam dać w prezencie ma pękniętą
nóżkę od stawu do połowy uda i uszczerbienie w pasie.
Moja natomiast ma dwie prawe dłonie.
Pierwsze słowa piosenki są na odwrót, za to
drugie już dokładne. A w dodatku stopy lalek nie są ruchome, a takie zamówiłam.
Justynka złożyła reklamację i firma obiecała zwrot
pieniędzy.
Minęło jednak dwa tygodnie i pieniędzy ani widu, ani słychu.
Jestem rozczarowana i zawiedziona. Tyle osób kupuje i są
zadowolone. Mnie pozostaje następujący cytat: „Dlaczego ja?”
Może ktoś ma zapasową lewą dłoń od starej faszki, a jeszcze
lepiej obie, podobno miały takie podobne. Wiem, że będzie ciężko, bo moja
lalunia ma bardzo jasną karnację. Zapomniałabym, ma na imię Hitomi, bo ma naprawdę śliczne oczy.