Zakwitły i tak szybko przekwitają, aż
żal.
Wraz z kwitnącymi jabłoniami pojawiła się u mnie panienka za 2 złote.
Naszukałam się jej pochodzenia, oj naszukałam. Bo właściwie miała tylko
świadectwo, że urodziła się w Chinach.
Myślałam, że to jakaś podróbka
Generation Girls. Aż wreszcie Ashoka mnie oświeciła.
Panna pochodzi z Chad Valley z rodziny
Designa Friend. Na imię ma Madison. Tak wyglądała w pudełku.
![]() |
| fotka z ebaya |
Madison ma głowę i kończyny z winylu i
materiałowy korpus. Do tego korpusu powinna być przyszyta metka, ale mojej
lalce ktoś ją odpruł. Ręce i nogi są
połączone z korpusem tak, że może nimi poruszać, co prawda w sposób
ograniczony, ale zawsze. Korpus niestety jest dosyć wiotki.
![]() |
| fotka z Frilly Lilly blog |
Lalka ma ładne i gęste włosy koloru
blond. Niebieskie oczy otwarte na stałe i prawdziwe rzęsy.
Była goła i bosa, a szkoda, bo Designa Friends mają śliczne ciuszki i buciki. Na szybkiego założyłam jej coś pod kolor
kwitnących jabłoni.
Potem razem podziwiałyśmy i wąchałyśmy
jabłoniowe kwiaty. Szkoda, że nie ma perfum o zapachu kwiatu jabłoni, byłabym
najwierniejszą ich fanką.








