Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierrot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierrot. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 stycznia 2017

DZIEŃ LALKI WENECKIEJ




            Niewiele wiem o lalkach weneckich. Wywodzą się z Komedii dell’arte. Nawiązują do postaci Arlekina, Colombiny i Pierrota.  Filipinki (kto pamięta ten zespół i piosenki?) śpiewały o Arlekinie, który musi przyzwyczaić się do nowych czasów i obyczajów, bo inaczej nici z miłości Colombiny.

BAL ARLEKINA
W wielkim sklepie z zabawkami
pełnym wystrojonych lal
nocą dziś, za żaluzjami
chce Arlekin wydać bal
pragnie zdobyć Colombinę
i ballady śpiewać dziś
stroił właśnie mandolinę
gdy mu pluszowy szepnął miś

ref.:
To nie te czasy, Arlekinie nie te czasy
Dziś saksofony, Arlekinie kontrabasy
I nie da rady zdobyć serca przez ballady
Bo dawno minął, minął czas arlekinady.

Dziś Colombiny chcą begina albo twista
To arlekinie nim noc minie wykorzystaj
I zatańcz twista z Colombiną która wie,
że tylko twista, twista, twista tańczy się.



Nie należy mylić lalek weneckich z clownami cyrkowymi, choć Arlekin nosi kolorowy strój nic z cyrkiem wspólnego nie ma. 


                                       Ja w swoich zbiorach posiadam jednego Arlekina, w wersji dziecięcej,


                          a także dwóch Pierrotów. Jeden z nich bardziej wygląda na dziewczynkę, 

                                                       drugi chłopiec, jedzie na rowerze.


                 To już wszyscy przedstawiciele tego gatunku, Colombiny nie posiadam. Oczywiście wszystkie lalki są porcelanowe.

środa, 16 stycznia 2013

TRZY KOLORY NIEBIESKI






         Dziś witamy Was w kolorze niebieskim. Jedni mówią „pieski niebieski”, inni „smutny kolor blue”, a jeszcze inni uważają, że to najmilszy kolor na świecie. A jak Wy uważacie? 


         Ja lubię wszystkie kolory, no może nie wszystkie odcienie. Lubię nawet czarny, gdy jest np. w „małej czarnej”, albo jako kontrast z innym kolorem. Niebieski lubię we wszystkich odcieniach, lubię też zestawienie z bielą, czerwienią, z żółtym znacznie mniej, no chyba, że to żółte oczko niezapominajki. Lubię niebieskie kwiaty, ale jest wyjątek tzw. niebieskie róże. One nie są niebieskie, ale mają wstrętny sinofioletowy odcień. 


         Zestawienie niebieskiego z bielą zaprezentuje dziś Lady Wiktoria. Właśnie wybrała się na zimowy spacer, żeby znaleźć ukochanego. A wiadomo, że chłopa trzeba ze świecą szukać! No i nie koniecznie się znajduje. 

         Wieczorem w świetle lampy i świecy zjawia się duch. Tak na prawdę, to jeszcze jeden gwiazdkowy prezent. Pierrot na rowerze.  


Przyznam, że nie lubię klownów i Pierrotów. Laleczka będzie zaooakowana. Jeszcze nie mam pomysłu, ale postanowiłam, że coś z niej zrobię. Buzia po przemalowaniu, będzie całkiem ładna, a ciałko to same druty.


         Lubię zimowe wieczory, lubię światło świec. Niebieski zmierzch nastraja mnie marzycielsko. Zapraszam Was do marzeń .