Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pico. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pico. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 lutego 2014

NA CO DZIEŃ I OD ŚWIĘTA




         Katarzynka może się Wam pokazać. Co prawda z włosami nadal nic nie zrobiłam, ale za to ma już śliczne czapeczki, które ukrywają wyczyny domorosłego fryzjera.
         Na sesji wystąpi w dwóch ubrankach. Tak jak w tytule : Na co dzień i od święta.


         Na co dzień Katarzynka ma niebieską czapeczkę pilotkę. Biały sweterek z turkusowymi paseczkami. Do tego jeansy i buciki, niestety niezbyt pasujące, ale zawsze coś.
         W tym stroju wybiera się na spacerek. 


         W niebieskim wózku będzie jej całkiem wygodnie.

         Fajnie jest też wspiąć się na drzewo.

         A może trochę pospacerować na własnych nóżkach.
        
         Od święta Katarzynka ma różową czapeczkę w kształcie czepka. 


Z różowymi wstążkami i piórkami, prawdziwa dama. Do tego różową sukienkę i biały fartuszek.

         Białe rajstopki w serduszka i te same buciki.
         Strój możemy też zmodyfikować ubierając fartuszek na sweterek.
         Koniecznie musimy zdobyć jeszcze butki dla Katarzynki, nie będzie to zbyt trudne , bo stópki ma dosyć duże – 10 cm.
        

sobota, 1 lutego 2014

SPROSTOWANIE




Ten post kieruję szczególnie do Zbieraczki Dziwaczki. 



         1. Oszalałam i kupiłam tę lalkę. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że dziś kosztowała 2 złote i nadal nikt jej nie chciał.
         2. Muszę sprostować moje informacje, którymi wprowadziłam Cię w błąd. Otóż po przyniesieniu do domu zmierzyłam ją i nie ma 18 ale 25 cali. Na swoje usprawiedliwieni mam to, że w sklepie nie wydawała mi się tak duża, a owe ząbki podpowiadały mi, że jest to podróbka American Girl.
         3. Teraz od początku. Na blogu Zbieraczki Dziwaczki był post o 18 calowych lalkach. Tego samego lub poprzedniego dnia widziałam lalkę i zdawało mi się, że jest podobna do AG. W piątek pojechałam i sprawdziłam sygnaturę, była taka.

         Napisałam o tym Zbieraczce Dziwaczce , a w sobotę nie wytrzymałam i pojechałam raz jeszcze.
         Moje znalezisko wyglądało okropnie. Włosami zajmował się jakiś szalony fryzjer. 


         Makijaż robiła nawiedzona kosmetyczka. Jednym słowem lalka wyglądała jakby wyszła z salonu piękności prowadzonego przez stado szaleńców.



         Po zdjęciu body znalazłam korpus w opłakanym stanie, z metką firmy SMOBY TOYS SAS. 


              To firma francuska powstała w 1924 r. Zabawki produkowała od 1970 r. W 2007 r. popadła w kłopoty, a w 2008 r. została przejęta przez Dickie Group SIMBA, zachowując nazwę marki SMOBY.

         Postanowiłam działać. Rozprułam korpus i wyjęłam „nadzienie”. Następnie namoczyłam lalkę we wszystkim, co miałam pod ręką, płyn do kąpieli, proszek Ariel, Vanish, odczekałam z godzinę. Okazało się, że plamy – zacieki z korpusu zniknęły, brud łatwo schodził przy użyciu szczotki, został tylko lakier do paznokci i długopis. Lakier zeskrobałam pilniczkiem do paznokci, namoczony dobrze odchodził, zwłaszcza grube pokłady. Zostały pojedyncze maźnięcia i długopis. Zamoczyłam płatek w zmywaczu do paznokci i spróbowałam na polakierowanym spodzie stopy. Poszło gładko, żadnych przebarwień na winylu. Spróbowałam na paznokciach i znów sukces, no to sprawdziłam długopis i cud – też zmyłam! 

         Lalka jest czysta. Teraz schnie sobie na dywaniku pod kaloryferem. Jutro wróci do swojego właściwego wyglądu, oczywiście oprócz włosów. Tu się niestety niewiele dało zrobić. Trzeba będzie ukryć fryz pod czapeczką. Za kilka dni mam nadzieję pokazać ją już gotową.

         4. A teraz imię. Wszystkie moje lalki maja imiona. Często lalki same decydują jak chcą się nazywać, często dostają imiona ofiarodawców ( to te które dostałam w prezencie), a czasem są inspirowane jakimiś osobami. Zbieraczko co Ty na to, żeby lalka nosiła Twoje imię? Jeśli się zgodzisz to napisz w komentarzu i zdradź mi swoje imię, bo znam tylko nick.
         Pozdrowionka Szara Sowa.