I do tyłu ciągnie zucha ;)
Zuch Bartek gotowy do drogi i choć wiar co chwila go przewracał, to się nie przejmował, tak jak w zuchowej piosence.
Dla tych, co zaglądają sporadycznie zdjęcie zucha, kiedy trafił do mojej Gromady.
Tak, to ta dziewczynka z urwanymi nogami, warkoczykami i
wiankiem na głowie. Ale postanowiłam zrobić sobie z niej zucha, bo ma zaledwie 11 cm.
Materiału na mundurek dostarczyła mi stara koszula męża w mundurowym kolorze.
Wiadomo, że nie sam, tylko z druhną Alicją.
I choć co chwilę lądował na ziemi, To się podnosił i nawet śpiewał ;)
Moja Gromada się powiększyła od ubiegłego roku. Jest ich już tyle!
Policzyliście?