Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akiko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akiko. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 maja 2020

CZCIGODNA NIEBOSZCZKA CZYLI POST DLA MANGUSTY

               Nie ukrywam, że od lat podziwiam niesamowite lalki Mangusty. Jako miłośniczka dobrych horrorów , nie tylko filmowych, lubię też takie lalki, choć nie bardzo bym chciała mieć je w swojej kolekcji. I nagle odkrycie. Mam w swoich zbiorach czcigodna nieboszczkę i to naszej rodzimej produkcji. Ta dam!


                        Otóż uświadomiono mi, że moja Akiko, Krawalka Japonka, nie żyje!  A oświeciła mnie Magdalena Mroczek-Stachowiak na fb grupie. Zwróciła uwagę na sposób założenia kimona. (zdj. zamieszczone przez Magdę)


  "Kobieta jest ubierana do trumny w białe kimono, a mężczyzna w garnitur lub też w kimono. Tradycyjny strój jest założony w inny sposób niż za życia, czyli: prawa strona kimona założona jest na lewą. Na co dzień kimono nosi się dokładnie odwrotnie, dlatego zawsze, jak się pomylisz w zakładaniu yukaty, wszyscy będą patrzeć na ciebie jak na nieboszczyka!" Zwyczaje pogrzebowe w Japonii.


              Moja Akiko właśnie tak ma założone kimono, choć nie białe, ale tak uszyte, że inaczej się założyć nie da. Pewnie w Krawalu nic o tych zwyczajach nie wiedziano, kiedy wypuszczano tę lalkę. Cóż kimono to kimono, a jak kimono to Japonka.  Sprawdziłam inne nasze Japonki też tak mają.


                 To przyznam się jeszcze, że oprócz mojej Akiko, mam dwie creepy laleczki. 

                       Little Appel (bez jabłuszka niestety)





                                       Glen syn Chucky 


 
                    I pewnie parę by się jeszcze znalazło "strasznych" , ale to już z powodu urody  ;)

wtorek, 19 września 2017

MOJA LALA




      Dziś przedstawiam lalki z wytwórni Krawal, dawniej SP Pomoc w Krakowie. O historii pisała już Kasia. Ja przedstawię tylko moje lalki.



      Dla jednej to będzie debiut.  Zdobyłam ja na giełdzie w Pruszczu.  Miała oderwaną rączkę. Kupiłam różne kleje i nic. Wreszcie zdobyłam się na odwagę, nagrzałam nóż nad gazem i ścisnąwszy obie części przytknęłam gorący nóż. Tworzywo się stopiło i rączka się trzyma. Ponieważ ubrana była w jakieś szmaty imitujące ślubną suknię, dostała w domu taką, pasującą gabarytami. Może kiedyś się pokuszę o coś ładniejszego. Lala dostała na imię Natalia. Bardzo podobną lalkę dostała kiedyś moja córka od swojej imienniczki, nieco starszej koleżanki. Jednak tamta lalka miała zielone oczy. Natalia ma niebieskie.




      Pozostałe już opisywałam. Przypomnę tylko zdjęcia. 
Akiko
Basia
Zosia ma zmienione rzęsy
Ala
Jagusia
Ditta czyli Karolina
Dzidziuś
       To wszystkie moje lalki z tej fabryki. Mam nadzieję, że nie ostatnie. Oczywiście marzę o Joannie.

sobota, 17 września 2016

DZIECKO JESIENI





         Wracając z badań kontrolnych zahaczyłam o targowisko w Elblągu. Pogoda piękna, więc mimo późnej pory jeszcze sporo kupujących i sprzedających było. Jednak jak na złość lalek jak na lekarstwo i pana, u którego czasem kupuję ani widu. Upatrzyłam sobie otwieracz do butelek w kształcie lalki, ale sprzedawca nie chciał obniżyć, bardzo wygórowanej ceny. Już myślałam, ze jedynym zakupem, tym razem, będą pomidory. Dosłownie na ostatnim stoisku, na krześle zauważyłam  JĄ. Wręcz się na nią rzuciłam.  Pan podał cenę tak śmieszną, że grzech byłoby nie wziąć.  I oto jestem szczęśliwą posiadaczką –
         - Japonki od Krawala! 


         Stan lalki całkiem zadowalający. Za to brud taki, jak to mówią, że na 10 centymetrów sam odpada.


 Lalka ma swój oryginalny strój wraz z majtkami i halką, brak jedynie butów i oryginalnej ozdoby fryzury. Włosy też niestety są nieco obcięte. 


         Po SPA brud zniknął i okazało się, że stan naprawdę jest dobry. Stawy nie są rozklekotane, oczka odzyskały blask, rzęsy są w komplecie, palce nie pogryzione. Jednym słowem cud, miód i orzeszki.   


Umyte włosy rozczesały się ładnie i nawet japońską fryzurę dało się z nich zrobić. Niestety ubranko nie jest w tak dobrym stanie, jeden rękaw jest przetarty i widnieją w nim dziury. Szczęściem na odległość nie rzuca się w oczy. Za to wyprało się ładnie. 


         Fryzurę robiłam na mokro, za pomocą gumki, spinek, wstążki i kwiatków z materiału oraz dwu dużych szpilek. 


         Buty pożyczyła Józia, są troszkę za duże, trzeba pomyśleć o zrobieniu japonek na koturnie.
         Ponieważ nadchodzi jesień nazwałam ją Akiko – Dziecko jesieni. Do tego imienia nawiązuje też kolor kimona. Tylko muszę jeszcze znaleźć bardziej jesienne kwiatki do fryzury. 


Akiko ma 45 cm. Jest z winylu , tylko głowę ma gumową. Nie jest sygnowana, ale na 100% jest od Krawala.  Pochodzi z tej serii lalek co Carmen. 
 
zdj. z imgED
fot. Kukania
Nie wiem ile ich w sumie było, udało mi się znaleźć jeszcze zdjęcie ciemnoskórej w jakimś południowoamerykańskim stroju, ale nie jestem pewna czy to Krawal..
 
Plakat Muzeum w Kielcach
 Może któraś z Was wie coś więcej o tej serii lalek, a może ma takowe? Jeśli tak, to się pochwalcie.