Obserwatorzy

poniedziałek, 4 lipca 2022

PRZYGODA LWA LEONA

Na skraju pustyni mieszkał sobie lew Leon. 


          Co dzień siadał na skale w pobliżu kępy kaktusów i ryczał. Ryczał głośno, bo czuł się samotny. Był samotny, bo wszyscy się go bali, zwłaszcza tego ryku.


         Aż pewnego razu, mała nieustraszona Księżniczka wybrała się na przejażdżkę na swoim słoniu właśnie w pobliże lwiej skały.


            Usłyszała ryk, ale wcale się nie przestraszyła. Musicie wiedzieć, że Księżniczkę nazywano Kelly Nieustraszona.


            Kelly zauważyła, że w tym ryku była bardzo smutna nuta. Jest bardzo samotny, pomyślała. Postanowiła się z lwem zaprzyjaźnić. Odtąd Leon już nie był samotny i nigdy nie ryczał. Mała przyjaciółka Kelly często go odwiedzała.


 W bajce udział wzięli:

Kelly Księżniczka z Wyspy - jako Kelly Nieustraszona,

Lew skarbonka - jako Leon,

Dumbo - jako słoń, 

Kaktusy i doniczki - jako pustynia.  :)

środa, 22 czerwca 2022

W MOIM OGRÓDECZKU

  

    Lubicie kwiatki i ogródki? Leloo bardzo lubi. Jej ulubione kwiatki to goździki. Chce Wam dzisiaj pokazać swoje ulubione miejsca w ogrodzie i oczywiście goździki.

    

      - Te lubię najbardziej.  -A dlaczego? - Bo są malutkie jak ja!


 


            Obrastają sobie donice z begonią, na której brzegu można sobie przysiąść.

  - Te goździki też lubię, są większe, ale mają niższe łodyżki.



                                 Leloo lubi też różne zakamarki.


           A z "ruin zamku" można sobie obserwować okolicę. Owe ruiny to wędzarnia. 


                Leloo wlezie wszędzie, jak to małe licho. Z daszku lampy ogrodowej, też jest niezły widok, a w dodatku róże pachną.


           Leloo lubi też stokrotki. O i ślimak załapał się na zdjęcie. Oj nie lubimy ślimaków. Są w ogrodzie prawdziwa plagą i zjadły nam mnóstwo roślinek. 


                 Na koniec przysiadłyśmy z Leloo na nowej ławeczce, aby powygrzewać się na słonku. Życzymy wszystkim ładnej pogody i ogrodowych przyjemności.


 

środa, 8 czerwca 2022

NIE DLA MNIE

           Chcę się Wam pochwalić łupem z giełdy w Pruszczu. Większość łupu niestety nie dla mnie. Bo barbiochy jak zwykle trafiają do Metki. No chyba, że już którąś ma. Tym razem za całe 10 PLN, kupiłam pięć lalek. , oczywiście w stanie nieświeżym ;)


             Za to odziane, a nawet obute, nie zawsze we własne stroje. Włosy jak widzicie skołtunione, a u trzeciej panny klejglut taki, że musiałam użyć rozpuszczalnika benzynowego.


                Dzięki niezawodnym znawczyniom z fb grupy i własnej dociekliwości (paczaj internet) udało mi się zidentyfikować panny. Ale najpierw oprałam, umyłam i spróbowałam odziać.     Wyszła wcale ładna gromadka.


             A nawet jedna Barbie i Kelly miały swoje suknie.


             Pierwsza panna to Barbie Różowa Księżniczka.


            Druga Barbie Glitter Hair (buty nie są oryginalne)


                               Trzecia Kopciuszek Disney - Simba


              Czwarta to Barbie Pielęgniarka, trochę jej zmieniłam fryzurę, to ona miała ten niesamowity klejglut. 


                       I na koniec Kelly - Island Princess, ma swoją sukienkę i buty. Brak korony i czego najbardziej żałuję słonia.


                  Z całej piątki, dla mnie pewnie będzie Kelly. Przywabię ją takim słoniem.



 

poniedziałek, 30 maja 2022

URODZINOWA NIESPODZIANKA

       Moja urodzinowa niespodzianka od Metki i J.D. ma 32 cm wzrostu, czarne włosy, brązowe oczy i "mocną opaleniznę". 

      Śliczną sukienkę, futrzane bolerko, białe rajstopki i buciki, opaskę i  coś w rodzaju torebki z lusterkiem i szczotką w środku.

      Czy ktoś się już domyślił? Jeśli nie, to taka podpowiedź.


       Moje śliczności od Paola Reina. Ma mold Nora, ale u mnie będzie nosić imię Hally.


          Jest przeurocza. Oczywiście musiałam jej zrobić małą sesję w ogrodzie, ale potrzebowaliśmy stojaka, bo wiało.

 

                       Torebeczka przedstawia się z bliska tak. Nawet butki są sygnowane na podeszwach napisem Paola Reina.


 


           Było bardzo słonecznie, więc chętnie zdjęła futerko.


                            Od razu zaprzyjaźniła się z Carlą.


 Hally to moja czwarta Paola Reina. Pierwsza nówka. Mam jeszcze trzy.

                        Paolka, znaleziona w SH golutka.


             Nicoleta, również z SH, z zamykanymi oczkami.


                                 Carla z Giełdy w Pruszczu.



          A tak prezentują się wszystkie moje dziewczynki na wiosennym spacerze.



            Sukienki fioletowa i miętowa oraz butki do nich, to dzieło Marzenki Malickiej ( Dłubaniny lalkowe). 


        Bardzo dziękuję dziewczyny, za prezent niespodziankę.

                                                          ♥♥♥



 

poniedziałek, 16 maja 2022

NIE ZAPOMNIJ O MNIE

             Niezupełnie zapomniałam, ale nie zdążyłam wrzucić posta wczoraj. A wczoraj był

                 DZIEŃ POLSKIEJ NIEZAPOMINAJKI 


               Wszyscy mieszkańcy Baszty Szarej Sowy na Wichrowym Wzgórzu ślą Wam serdeczne pozdrowienia i wyrazy pamięci.

            A szczególnie sama Szara Sowa. :) Cieszą mnie ogromnie każde odwiedziny mojego bloga, a jeszcze bardziej komentarze. Nawet jeśli to tylko uśmiechnięta buźka :).  

 

             Maleńka Fifi Niezapominajka macha do Was obiema rączkami. A paolki zrywają bukiety niezapominajek.


 



wtorek, 10 maja 2022

WIELKA MAJÓWKA

                   Moje panny się wystroiły w wiosenne kreacje i postanowiły spędzić majowy dzień na łonie przyrody.

    Pierwsze, Janka i Lilka Kaliszanki założyły nowe sukienki. 


 


          Obydwie  postanowiły przymierzyć  ukraiński wianek Metki. Jak nam będzie w nim ładnie, to jej też  - orzekły.


 


           Na majówkę wybrały się też moje paolki (Paola Reina). Paolka, Carla i Nicoleta. Carla to nowa blondynka w rodzinie paolek. 

                         Carla


   


 





         Jak widać dziewczynki miło spędzały czas na Majówce grzejąc się w słonku i podziwiając kwiatki.

niedziela, 1 maja 2022

BELLATRIX LESTRANGE

            Wreszcie ją mam! Dziś przywiozłam do domu. Moja Bellatrix.


          Przy rozpakowywaniu złościły mnie te wszystkie mocowania, bo chciałam co prędzej mieć ją w ręku. A z drugiej strony nie uszkodzić kartonika, bo się przyda na zrobienie gadżetów.

 


Drżałam, czy wszystko jest na swoim miejscu, ale chyba tak.


 

                       Na początek na szybko kilka zdjęć.


                                         Gościnnie u Angeli.


           Niestety to nie ta skala. Wygląda jak olbrzymka. Następne na bardziej neutralnym tle.


 

               Potem Bellatrix chciała się odświeżyć. Najpierw za pomocą różdżki.


           Potem zauważyła moje przybory na toaletce i zupełnie o różdżce zapomniała.



 



 

           Czy też ją macie? Jakie macie wrażenia? Sama lalka bardzo mi się podoba, zwłaszcza wyrazista twarz. (Trochę kusi do przemalowania ust.) Natomiast ubranko już nie koniecznie, tak jak i buty. Robią wrażenie za dużych i niezgrabnych. Bedą oczywiście następne sesje , także w cywilnych ciuszkach. No i chyba muszę jej zmyć głowę, bo loki się nieco kleją.