Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manley. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manley. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 stycznia 2019

ACH, TA ZIMA

"Ach ta zima,
przydała by się mi dziewczyna.
Herbatka, cytrus, miód, malina,
ech, na Hawajach chciałbym być."


      Podśpiewuje sobie Ken (wszak to Hawaiian Fun Ken), no bo co ma śpiewać, gdy za oknem biało.


          Jak to dziewczyny usłyszały zaraz postanowiły rozerwać smętnego kumpla i udowodnić, że zima wcale nie musi być do wzdychania. I wyciągnęły go na sanki.


         Śniegu można powiedzieć, po pas (lalki). A na saneczkach tak przyjemnie. Ciągnij Ken, ciągnij. 



              Klaudynka i Ken nie ubrali się zbyt ciepło. Ona nie znosi czapek, a Ken oczywiście zgrywał bohatera, na takie -2 , to sweter wystarczy.







            Najbardziej opatuliła się Donna. Płaszczyk wełniany z kapturkiem (zacny dar jednej z koleżanek) , szalik i kozaczki.



             Regińcia założyła kożuszek i futrzaną czapę.




                Trochę poszaleli na śniegu, ale szybko stwierdzili, że - 2  przy takim wietrze, to wcale nie tak ciepło.



        I wrócili do domu, aby grzać się przy kominku.



          Klaudynce to tak było zimno, że nawet kurtki w domu zdjąć nie chciała.



poniedziałek, 22 lutego 2016

PRÓŻNY TRUD




         Najlepiej to nic sobie nie obiecywać! Podobno jak człowiek coś sobie obiecuje, to diabeł zaciera ręce.  Mnie też się nie udało. Obiecałam sobie, że nie będzie w mojej kolekcji lalek Barbie i jej podobnych, czyli fashion 12 cali. Wszystkie moje zdobycze odpowiadające tym parametrom miały trafiać do Metki. I co? Z jednej strony wszystkie (prawie) kupione do niej trafiły, ale nieładnie jest oddawać prezenty, prawda? Darczyńca mógłby się poczuć urażony, mogłoby mu być smutno, że niedoceniałam prezentu. I tak dorobiłam się już sporego stadka baśkowatych.  A dokładnie siedmiu. Po jednej od:  Mattela – MH,  Simby ,  Manley, Plasty, Lundby, Pedigree i Hasbro.  Z tego towarzystwa cztery to prezenty.
 
Stadko baśkowatych
         No i dałam za wygraną. Postanowiłam przygarniać po jednej z każdej firmy, lub rodzaju, pod warunkiem, że będą to panny co najmniej 30letnie, no chyba, że znów trafi się jakiś prezent.
 
Manley - Donna
Sindy od Pedigree i Sindy - Akwamaryna od Hsbro
Petra von Plasty i Petra - Anjelica od Lundby
Arielka - Jurata od Simby
         Całe szczęście nie zarzekałam się maluchów, bo ich przyrost jest naprawdę spory. Od Mattela chyba z 11, od Simby 7, no i innych też spora garstka. Ale o nich innym razem. Tutaj tylko dwie Kelly towarzyszą Klaudynce. 
 
Klaudynka MH i Kelluszki
      Oczywiście będę wdzięczna za każdą identyfikację, bo ciągle mobilizuję się do robienia kart katalogowych.
Kelly Love 'N Care 2000

czwartek, 10 września 2015

TAJEMNICZA DZIEWCZYNA





         Mimo wydmuszkowatego ciałka miała coś w sobie. Może to te czerwone usta, wielkie oczy i bardzo porządne jak na klonika włosy? Na pleckach ledwie widoczny napis głosił CHINA.  Obejrzałam lalkę dokładniej i bardzo się zdumiałam. Główka była sygnowana.
Takim oto napisem.

Sygnowany klonik? No i zaczęły się poszukiwania. Firma Manley  istnieje na rynku od 1977 r. Zarejestrowana w Hong Kongu, korzenie ma amerykańskie. Kilka razy zmieniała nazwę, choć człon Manley istnieje cały czas. Znalazłam całe mnóstwo zabawek tej firmy , ale ani jednej lalki. Pod nazwą Malney Toys Limited - plastikowe figurki z seriali, pluszaki, gry.  Trafiłam nawet na fałszywy trop czyli lalki Elizabeth Manley. I dopiero wczoraj znalazłam lalkę wydaną z okazji ślubu księżnej Diany. Poszperałam jeszcze i pod nazwą Manlej Toys Quest nareszcie znalazłam swojego klonika. I to w dwóch wersjach. Lalka identyczna, za to w różnych ubrankach i z różnymi imionami.
         W sukience w kwiatki Daisy

         W stroju plażowym Beach Fun Robin


         Zdjęcia niestety słabej jakości. Niestety moja była golutka i nie mam pojęcia czy to Robin czy Daisy. Być może były też lalki w innych strojach i o innych imionach. Moja dostała na imię Donna. 


         Dostała żółty topik i czarnobiałą spódniczkę w kwiatki, z mojej ukochanej letniej bluzeczki. 


Skorzystała też z dzisiejszych przebłysków słońca.