Obserwatorzy

niedziela, 9 września 2012

MORZE, NASZE MORZE





         Korzystając z pięknej pogody wybraliśmy się nad morze.

Towarzyszyła mi dziś malutka porcelanka od DeAgostini. Kiedyś była Szkotką, ale zmieniła image i teraz jest maluszkiem w plażowym stroju. Oczywiście strój vintage. Ma też czepeczek, ale się gdzieś zapodział.

         Zabraliśmy ze sobą wiaderko i łopatkę. Wiadomo, plaża to największa piaskownica.

         Zaraz Gosiak zabrał się za budowanie zamków z piasku i stawianie babeczek. 

         Potem, spacerując po plaży, podziwiałyśmy na wydmach kwiatki.


         Na plaży spotkaliśmy też wszędobylską Barbie. Szkoda, że w takiej formie.

sobota, 8 września 2012

A JAK BĘDZIE SŁOŃCE I POGODA




         „Pójdziemy se razem do ogroda.” Śpiewała moja babcia. Dziś troszkę wyjrzało słońce i mąż zameldował, że dojrzały truskawkomaliny. 

Gosiulka chwyciła za kosz i pierwsza do drzwi. Zaraz, zaraz, tylko aparat zabiorę.
         Truskawkomaliny smak mają niezbyt rewelacyjny, choć wygląd cudowny. Jak małe klejnoty. Za to prawdziwe maliny – sama słodycz. 

         Potem mała rundka po ogrodzie. Co jeszcze kwitnie pod koniec lata? Sami zobaczcie.

Ogród trochę ucierpiał podczas ocieplania domu i budowy kanalizacji gminnej.

piątek, 7 września 2012

JESIENNA DZIEWCZYNA



Sprężyłam się i jest moja

JESIENNA DZIEWCZYNA

To Margot , moja stara porcelanka w jesiennych odsłonach


Z jabłuszkiem


środa, 5 września 2012

W CO SIĘ BAWIĆ 2

Niniejszym Maggie ogłasza rozpoczęcie nowej zabawy dla blogowiczów.
Jeśli lubisz Kabaret Starszych Panów, kochasz lalki, uwielbiasz robić zdjęcia, ta zabawa jest dla Ciebie!
Przyłączyć się może każdy, na tak długo jak zechce, bo piosenek Starszych Panów wystarczy nam na długooo. I zrezygnować, kiedy zechce. Bo to nie jest konkurs tylko zabawa.
Zasady
1. Raz w miesiącu na swoim blogu trzeba umieścić post ze zdjęciem lub zdjęciami na zadany temat.
2. Czas od 1 do końca każdego miesiąca, zupełnie dowolnie.
3. Na zdjęciu musi być lalka lub jej część.
4. Zdjęcie ma być ilustracją do tytułu lub treści zadanej na ten miesiąc piosenki Starszych Panów.
5. W pierwszym poście należy zaznaczyć, że chodzi właśnie o naszą zabawę (link)
6. Zgłoszenia w komentarzach do tego posta wraz z linkiem do swojego bloga.

Temat na wrzesień  - 
JESIENNA DZIEWCZYNA

ZABAWĘ OGŁASZAM ZA ROZPOCZĘTĄ

wtorek, 4 września 2012

W CO SIĘ BAWIĆ, W CO SIĘ BAWIĆ

Na pomysł zabawy wpadłam dzięki Gosi (Gosiaksz) i jej tytułowi "Jesienne dziewczyny". Ona jako druga odwołała się do piosenki Kabaretu Starszych Panów , po moim temacie "Na grzyby". Niedawno był lalkowy sierpień z tematami na każdy dzień, ja proponuję temat nieco mniej absorbujący. Po jednym poście, zawierającym jedno lub więcej zdjęć,  na każdy miesiąc. Co miesiąc tematem będzie inna piosenka z Kabaretu Starszych Panów. Napiszcie, co o tym sądzicie.

poniedziałek, 3 września 2012

NINO, ACH UŚMIECHNIJ SIĘ




         Mówią, że jak coś ma być twoje to będzie. Zobaczyłam ją w poniedziałek. Niestety najdroższy dzień w SH, a ja i tak przekroczyłam sierpniowy budżet na lalki. Z bólem serca odpuściłam. Piękna była i w super stanie, czyściutka, strój kompletny i solidna podstawka z wygrawerowaną dedykacją. W czwartek i piątek nie mogłam pojechać do sklepu. Koło 17,00 zadzwonił telefon. „Kupiłam ci lalkę, nie mogłam odpuścić, jest cudna i tylko osiem złotych” – meldowała koleżanka. „Taka sierotka z gąską, w poniedziałek przytargam ci do pracy”. 

         I przyniosła. Lalka ma 43 cm wysokości. Brązowe włosy, uczesane w dwa długie warkocze z grzywką. Buzia ładnie malowana, oczy brązowe, rzęsy malowane. 

         Ubrana w kraciastą brązowo-zieloną suknię na halce, biały fartuszek , wysokie brązowe buty, białe skarpetki i pantalony. Pod pachą trzyma białą gąskę. Na głowie miała przyklejone jakieś kwiatki, ale ja nie lubię kleju na włosach, dlatego je zlikwidowałam. Musiałam też zrobić gąsce nowe oczka, bo jednego brakowało. 


Lalka z racji ciemnych warkoczy dostała imię Nina. To na cześć jednej z moich ulubionych cioć, która słynęła w rodzinie z pięknego warkocza.
A teraz trochę spamu zdjęciowego z ogrodowej sesji.
  
 
        







  

    

sobota, 1 września 2012

NA GRZYBY



         Od kilku dni pogoda w kratkę, raz deszcz, raz słońce. Ciepłe jeszcze noce i dużo wilgoci sprzyjają grzybom.
 Na grzyby – w aromatów pełen las” – śpiewali Starsi Panowie. A, że jest to nasze ulubione zajęcie, nie przepuściliśmy okazji.
„Weźmy czegoś parę kropel
A na drzwiach wywieśmy o tem
Że ruszyliśmy w sobotę”
Wzięliśmy kawę i herbatę w termosy i Tosię, i ruszyliśmy w sobotę. Tosia w swoim słomkowym kapeluszu i fartuszku wyglądała jak żywcem wyjęta z mickiewiczowskiego Grzybobrania.  

Las, a dokładniej Bory Tucholskie witają nas bukietami wrzosów, ukrytymi we wrzosach koźlarzami i złocistymi kurkami mrugającymi porozumiewawczo z zieloności mchów.

 Tosia zagląda pod brzózki.

Wreszcie kosze są pełne.
 














Teraz możemy sobie posiedzieć na pniu i powygrzewać się na słońcu. 

 A tu rezultaty naszego grzybobrania.

 Życzę miłego oglądania. 
Dziękuję wszystkim za odwiedzanie mojego bloga i miłe komentarze.