Przedstawiam Wam dziś Lucynkę, to
ostatni prezent lalkowy jaki dostałam. Lucynka pochodzi z SH, ale była naprawdę
w ładnym stanie. Brakowało jednej rzęsy i bucików. Jak to bywa buźkę miała
troszkę przybrudzoną. Najpierw oczywiście została umyta, rzęsy były przyklejone
tragicznym brązowym paskudztwem, dlatego trzeba było użyć rozpuszczalnika. Usta
były prawie bez koloru. Wyglądała tak.
Po przyklejeniu rzęs i umalowaniu
usteczek, buzia nabrała wyrazu.
Znalazły się w pudełku jakieś okularki
i pasowały jak ulał.
Sukieneczka jest bardzo ładna . Stwierdziłam,
że Lucynka będzie dobrze wyglądać z bosymi nóżkami.
Ulubionym zajęciem Lucynki jest
pozowanie do zdjęć. Zapraszamy do osobistej galerii Panny Lucyny. Część zdjęć
autorstwa osobistego fotografa, czyli J.D.
















































