Dziś pierwsze lalkowe święto w tym roku
dodaję też kartkę w języku angielskim,
może ktoś z zagranicy zechce rozpowszechnić to święto u siebie.
A ja chcę Wam dziś przedstawić mój
następny prezent. Drugie już u mnie piano baby.
Prezent
od M, podobnie jak pierwsze.
Dziewczynka pochodzi z włoskiej fabryki porcelany Capodimonte.
Datowanie między 1925 a
1967.
Jeśli lalką nazwiemy, każde
przedstawienie ludzkiej postaci, to piano baby możemy uznać za lalkę. Tym
bardziej, że dawniej małe porcelanowe figurki służyły dzieciom do zabawy.
Tak jak dziś porcelanowe lalki służą
przeważnie do ozdoby.
A oto kilka moich porcelanowych lalek-
figurek
A to ostatni nabytek laleczka – dzwonek
.
A teraz przygotujcie się na mocne
wrażenia . Oto mój rozbójnik. Zwany ostatnio Prezesem. I niech nikt nie myśli, że jestem właścicielką kota. Nic z tych rzeczy. jestem tylko pokorną
dostarczycielką jadła, napoju i ewentualnie fotela i kapci. Nie, nie w moich kapciach nie chodzi, ale uwielbia się nimi bawić.
Pan Prezes cierpi na megalomanię. Kazał
sobie zamówić swój porcelanowy portret (?) w Royal Dolton.
Czy podobieństwo nie jest uderzające? Jeśli jesteś innego zdania patrz
punkt 1. Prezes ma zawsze rację ;)




















































