Obserwatorzy

niedziela, 4 listopada 2012

I BYŁA TEŻ KRÓLEWNA...





A królewna bidula wyglądała bardzo źle. Łepek miała urwany, diadem zniszczony, suknia w stanie zupełnie nie nadającym się na bal. Nawet Sierotka Marysia lepiej chodziła ubrana. Dlatego biedna królewna nikomu, a zwłaszcza królewiczowi na oczy się pokazać nie chciała.


Pojechałyśmy więc do SPA i zaczęłyśmy od makijażu. Potem u jubilera długo przymierzała różne korony. Na koniec wybrała u Diora suknię, koniecznie różową, ze złotymi wykończeniami. I gotowa była się pokazać królewiczowi.


On był oczarowany. Stanowią piękną parę, nieprawdaż?


Królewicz na życzenie Gosi zapuścił czarny wąsik.


sobota, 3 listopada 2012

BYŁ SOBIE KRÓL...






„Był sobie król,
Był sobie paź
I była też królewna...”

                   Taką kołysankę śpiewała mi mama, gdy byłam dzieckiem. Smutny los spotkał całe to pałacowe towarzystwo, bo

„Króla zjadł pies,
Pazia zjadł kot,
Królewnę myszka zjadła”.

         Ale dziwić się im nie można, skoro

„Z cukru był król,
Z piernika paź,
Królewna zaś z marcepana”.

         Mało brakowało, żeby jeszcze smutniejszy los spotkał króla, królewnę, królewicza, rycerza i jeszcze kilka osób.


 Już mieli wylądować w piecu, gdy zjawiłam się niczym rycerz i uratowałam całe towarzystwo. Zniszczone, zdekompletowane kukiełki z papier mache, chyba z lat sześćdziesiątych. Troszkę pracy mnie czeka, ale zostaną odnowione. Na pierwszy ogień (mojego zapału oczywiście) poszedł królewicz, który był najbardziej kompletny i wyglądał tak.


Po przemalowaniu, zmianie kryzy i płaszcza, ozdobieniu klejnotami korony, wygląda całkiem przystojnie. Nie sądzicie?


środa, 31 października 2012

W CO SIĘ BAWIĆ 4

Co za skleroza! Zapomniałam podać tematu na listopad!
 Jest nim piosenka "HERBATKA"

UPIORNY TWIST




Nadszedł wreszcie oczekiwany dzień strachów.
Maggie zaprasza na  imprezkę.



STRASZENIE  czas zacząć!

Przybywajcie wiedźmy i upiory! Duchy i wampiry!

       

W roli duchów: Gonia i Upiorna Krysia


W roli kryształowej kuli Julka.



 Białe damy: Katherina

 
i Krysia

 
Czas zapalić dyniowe latarnie.

Cukierki – albo psikus!
 


Krysia straszy na schodach i na drodze



Czas zatańczyć UPIORNEGO TWISTA
Tańczą: Pawełek i Karolinka
„Rankami zrywam się śliczny,
Liryczny i apetyczny.”





„Lecz gdy spłynie mrok wieczorny
Typem staję się upiornym”










„Przez upiorność tę, niestety,
Zniechęcają się kobiety.


Dniem kochają mnie po wierzchu”


„A rzucają mnie po zmierzchu”



Mam nadzieję, że trochę Was postraszyliśmy.

piątek, 26 października 2012

DZIEŃ, WSPOMNIENIE LATA




         Pierwszy śnieg sprawił, że zatęskniłam za latem.
         Moją nostalgię podzieliła też Greta i wybrała zdjęcie wśród kwiatów na tarasie.


         Zapraszam was na wycieczkę wspomnień, po moim różanym ogrodzie.


         Niestety więdną już ostatnie róże, jeszcze kilka udało się zebrać do wazonu. Zanim mróz zwarzy ostatnie kwiaty, będą cieszyć oczy wspomnieniem lata.

         Teraz przyjdzie czas na zimową herbatkę z malinowym sokiem. Zostaną róże na porcelanowych filiżankach i zapach malin. I aby do wiosny...

         Wszystkim, którzy biorą lub chcą wziąć udział w naszej zabawie z piosenkami Kabaretu Starszych Panów, przypominam o wydaniu specjalnym. 31 października króluje

UPIORNY TWIST

środa, 24 października 2012

KALINKA, KALINKA,KALINKA MAJA



Kalinka


         Ostatnio wpadła mi w ręce ładna rosyjska laleczka w stroju ludowym. Buzię i rączki ma porcelanowe, reszta to karton i tkanina. Razem z nakryciem głowy mierzy 29 cm.
         Buzia ręcznie malowana była bardzo brudna i bałam się, że zmyję makijaż, ale się udało.
         Przed

         Po

         Ubiór jest starannie wykonany , włosy ma z brązowych nici.
         Przód

         Tył

Nazwałam ja Kalinka. Kalinka jest sygnowana , nadrukiem na spodzie ( nie ma nóg)


         Kalinka zaprzyjaźniła się z nietypowym Mikołajem z Gdańska (LunArt, Davos Sp. z.o.o.), który  także ma porcelanową główkę i bardziej przypomina Dziadka Mroza niż Mikołaja.


*Na pierwszym zdjęciu Kalinka występuje w towarzystwie dwóch akwarelek namalowanych przez znajomego,  ukraińskiego, artystę Anatola Wasina.

poniedziałek, 22 października 2012

MGŁY AVALONU





Wczoraj mieliśmy prawdziwie angielska mgłę. Liczyłam na piękną pogodę, taką jak w sobotę, a tu niespodzianka. Od wczesnego rana gęsta mgła, przysłoniła wszystko.
Postanowiłam, że wypróbuję aparat w takich warunkach. Zawsze podobały mi się zdjęcia we mgle, ale mój poprzedni aparat nie chciał robić zdjęć przy słabym oświetleniu. Zdjęcia z lampą były niestety porażką.
A teraz proszę, zobaczcie sami. Mgła w moim ogrodzie.


         Jak tylko Katerina dowiedziała się o zdjęciach we mgle, zrobiła małe piekło i musiałam ją  też sfotografować. Ona uwielbia takie klimaty. Nie dba wtedy ani o wilgoć, ani o to, że pobrudzi suknię.