Obserwatorzy

poniedziałek, 10 listopada 2014

WSZYSTKO, CO NASZE





         Właśnie się zastanawiałam, jak uczcić narodowe święto, gdy wpadł mi do głowy pomysł. Z okazji 11 listopada zaprezentuję „Wszystko, co nasze”, czyli wszystkie moje lalki Polki.
         Przez ten czas uzbierało się trochę rodzimej produkcji. Co prawda wciąż czuję wielki niedosyt polskich lalek, zwłaszcza tych starych, ale i tak nie jest tego mało.
         Na początek dwie panny z Częstochowskiej Fabryki Wyrobów Celuloidowych przełom lat 50/60tych:
 
FRANIA
        
 
JACUNIA
        

         Następnie rodzinka Spółdzielni MIŚ:
 
BEATKA
        
        
ADAŚ
        
 
HELENKA
        
 
ISIA
        
 
MIRKA
      

         Panny od Krawala:
 
ALA
        
 
BASIA
        
 
DITTA  (KAROLINA)
      
 
ZOSIA
        

                                SP Gromada:

 
MALWINKA I WOJTEK
       

        

         Cepelia:
 
ANASTAZJA
     
 
HALKA
       
 
KRAKOWIANKA I GÓRNIK
      
         Świętokrzyska Spółdzielnia Pracy w Kielcach   

 
HANIA I MANIA
 
JAGULKA

                          Kilka innych:


 
WANDZIA
 
BAMBO

 
JAŚ

 
JÓZIA




         Oraz kilka lalek w  polskich strojach ludowych
 
MAŁGORZATKA I LAJKONIK
Małgorzatka od DeAgostini 

 
MAŁGOSIA OOAK

 
MARYNA OOAK





sobota, 8 listopada 2014

RI RA RUTSCH


         Wpadła mi w łapki książka Susanne Stocklin-Meier „Ri Ra Rutsch”, o autorskich lalkach jej siostry Ruth Scheidegger- Meier. Przepiękne lalki ubrane w kopie historycznych strojów przedstawiają scenki rodzajowe z końca XIX i początków XX w. Zdjęcia przeplatane są opisami i wierszykami dla dzieci
         Zapraszam do oglądania.


piątek, 31 października 2014

MIŁOŚĆ KACPERKA

             Kacper , sympatyczny duszek obchodzi u mnie drugie urodziny.


           Jego gościem jest piękna Apple doll - Kasumiko (Dziecię Mgły)








poniedziałek, 27 października 2014

PAŹDZIERNIKOWE ZDOBYCZE





         Oj, będę się chwalić! I wcale się nie przejmę, jak powiecie chwalipięta.
         Po pierwsze zdobyłam I nagrodę w konkursie, u Natalii (BFashions), na zdjęcie miniatur. Posłałam fotkę mojej kuchni, własnoręcznie zrobionej. Tylko lalka, wazon i deska wędlin (ta pod oknem) nie są mojej produkcji.


         Nagrodą było takie oto łóżeczko, z piękną pościelą, które zaraz zarezerwowała sobie moja Petra. (obok łóżka zdobyczna komoda z SH)


         Były śliczne koronki i cudna biała poduszeczka w kształcie róży, którą porwała od razu Maggie, twierdząc, że od dawna o takiej marzyła.


         Zdobycze z SH to:
         Drewniana półeczka, która od razu przydała się na zdobyczne butki.


         Śliczna, stara drewniana komoda z trzema szufladami. 


           Książę od razu zauważył, że pasowałaby do męskiego gabinetu, który mu obiecałam i jakoś tak się ślimaczę. Odnowiłam więc komodę i ustawiłam na niej figurkę żołnierza z metalu i konia z „brązu”. Na ścianie zawiesiłam pistolety pojedynkowe w ramie. W ten sposób zamiast gabinetu jest męski kącik w salonie. Ale spokojna głowa, będzie i gabinet, i nie tylko, jak dostanę obiecany stend.


         Na giełdzie udało mi się trafić dwa woki ze smakowitą zawartością. (magnesy na lodówkę)


         Są też zdobycze lalkowe:
         Śmieszne maleństwo firmy LANARD


         Niezapominajka bez sygnatury + zielone krzesełko


         Roszpunka w częściach, którą uratowałam dzięki konsultacjom z ordynatorem Kliniki Lalek. Wielkie dzięki! 


      Roszpunka powędrowała do Metki, dlatego pozostawiam jej prezentację naprawionej lalki.
         No dosyć tego samochwalstwa, było jeszcze trochę zdobyczy zupełnie nie związanych z lalkowaniem, ale to zobaczycie już w Graciarni.