Właśnie się zastanawiałam, jak uczcić
narodowe święto, gdy wpadł mi do głowy pomysł. Z okazji 11 listopada
zaprezentuję „Wszystko, co nasze”, czyli wszystkie moje lalki Polki.
Przez ten czas uzbierało się trochę
rodzimej produkcji. Co prawda wciąż czuję wielki niedosyt polskich lalek,
zwłaszcza tych starych, ale i tak nie jest tego mało.
Na początek dwie panny z
Częstochowskiej Fabryki Wyrobów Celuloidowych przełom lat 50/60tych:
Następnie rodzinka Spółdzielni MIŚ:
Panny od Krawala:
SP Gromada:
Cepelia:
Świętokrzyska Spółdzielnia
Pracy w Kielcach
Kilka innych:
Oraz kilka
lalek w polskich strojach ludowych
Małgorzatka od DeAgostini




























































