Dziś
szybciutki wpis o dalszej części świątecznych prezentów.
Tym razem trzy niemieckie laleczki w
ludowych strojach.
Na początek kolejna pomponiara. Tym
razem zapudełkowana lecz bez śladów jakiegokolwiek opisu. 11 cm razem z kapeluszem.
Dwie pozostałe to dziewczynka i
chłopiec w strojach bawarskich. Wyglądają jak para, ale nią nie są. Są chyba zrobione z celuloidu.
Chłopiec 15 cm, odlany w całości
głowa, tułów i nogi. Ręce ruchome. Ma na plecach mechanizm sprężynowy. Nie wiem
do czego służy, bo nie mam kluczyka. Buzia ręcznie malowana, ale oczy
naklejane - kalkomania. Włosy
wmoldowane. Ubranko niestety przyklejone. Butki namalowane.
Dziewczynka 15 cm. Głowa odlana z
tułowiem. Ręce i nogi ruchome , na gumki. Nogi odlane z tworzywa w kolorze
białym. Zgubiła buty. Buzia taka jak u chłopca. Na wmoldowane włosy naklejona
blond peruczka. Ubranko również przyklejone.
Jedną nogę miała urwaną, ale okazało się, że tylko zaczep wyhaczył się z gumki.
Kapelusz miała połamany. Zrobiłam nowy
z filcu.






















































