Piękna Kaliszanka Amelii Bacińskiej patronuje tegorocznemu Dniu Lalki Celuloidowej.
Celuloid zrewolucjonizował produkcję lalek. Stała się ona łatwa i tania. Lalki mogły mieć wiele szczegółów np. w rysach twarzy. Były też trwalsze. Jedyny problem stanowiła łatwopalność materiału. Ten mankament spowodował wycofanie celuloidu z produkcji zabawek w latach 60tych.
Tyle o historii, dziś cieszmy się pięknymi lalkami z celuloidu.
Na początek Janka Kaliszanka w świątecznej sukience.
I na herbatce z Lilką.
To moje dwie największe lalki z celuloidu.
A to najmniejsza Weronka
Dziś chcę pokazać te mniejsze, bo rzadko je pokazuję.
Po bokach dwie murzynki z Siedlec Sp. Miś, Mea i Bibi. W środku Iwonka z CZZ Częstochowa i powyższa Weronka.
A to kilka zagranicznych małych celuloidek. Dwie damy etno tak zaszyte, że nie wiem czy maja sygnatury. Kominiarczyk to Sildkrote mold Ursel, dwaj więksi chłopcy niestety bez sygnatur.
Trzy niemieckie laleczki w strojach bawarskich, chłopiec na kluczyk.











