Obserwatorzy

sobota, 19 września 2020

FLOREK, GDZIE TWÓJ HUMOREK?

       Obiecałam, że wkrótce pokażę właściciela nowego wózka. 

                                              Oto Florek. 


         Florek jakiś czas temu przyjechał do mnie od Uli (Schodami do retro). Był wtedy jeszcze dziewczynką ;) Zdj. by Ula.


             Przyznam jednak, że od razu zauważyłam, że to chłopiec tylko w sukience. Nawet szybciutko odkleiłam rzęsy, a właściwie jedną, bo druga sama w transporcie odpadła. I przebrałam w bardziej pasujące ciuszki.


         Florek dostał krótkie spodenki, body, sweterek i czapeczkę oraz kolorowe skarpetki. Dostał też zabawki, grzechotki i butelkę. 


              Wózeczek zaopatrzyłam w czerwona kokardkę, żeby mi nikt Florka nie zauroczył ;) Znacie ten przesąd? U nas , żeby nie było posadzenia o zabobony matki do kokardki doczepiały medalik. Z wiadomych względów ograniczyłam się do wstążeczki ;)


              Nie wiem tylko nic o pochodzeniu lalki, bo nie ma sygnatur. Przypuszczam, że niemiecka lub angielska. Tworzywo to twardy plastik, myślę, że jest z lat 60tych ze względu na urodę :) Oczy wyglądają na szklane.

wtorek, 15 września 2020

DZIEŃ LALKI POLSKIEJ 2020

             Wciąż myślę, że warto  z naszego kalendarza zachować ten dzień.  Przypominać, że i u nas produkowano piękne lalki.  Szkoda, że z tego przemysłu tak niewiele zostało, ale o historii trzeba przypominać. Silne lobby kolekcjonerów bombek z PRL doprowadziło do tego, że już kilka wytwórni podjęło wyzwanie produkowania reprodukcji modeli z przed 60-70 lat.

          Myślę, że wiele kolekcjonerek kupiłoby krawalowską Joannę, nawet reprodukcję. A może firma pokusiłaby się o wypuszczenie uwspółcześnionej wersji . 

        Tymczasem zrobiłam przegląd pogłowia i pomijając niektóre lalki cepeliowskie i kukiełki, okazało się, że mam około 80ciu polskich lalek. Przez rok przybyło mi ich niewiele, około dwunastu. 


           Tych najbardziej pożądanych nie udało mi się zdobyć. Na aukcjach osiągają bajeczne dla mnie ceny, czasem, jak Kiki, przekraczające moja miesięczna emeryturę :(

Udało mi się jednak zdobyć dwie śliczne Murzynki .  

                                          SP. MIŚ Siedlce

            I kioskowa panna nieznanego pochodzenia. Otrzymała imię Malala i jest moim ostatnim lalkowym nabytkiem. Jest kuzynką Broni. Obydwie odlane z tej samej formy.


 



         W tym roku także postanowiłam powiększyć gromadkę z Gromady. Przybyło 3 chłopców i dziewczynka.



          Powiększyło się też stadko łowiczanek, nie tylko za sprawą zakupów, ale i "przebieranek". Niektóre lale dostały stroje łowickie.


                 Bardzo jestem ciekawa Waszych polskich lalek, zwłaszcza tych, które przybyły w tym roku . :) 

                                  Miłego świętowania! ♥

poniedziałek, 14 września 2020

W STYLU RETRO

              Trzynastego nie zawsze musi być pechowo. Pierwszy raz od kilku tygodni wybrałam się na giełdę w Pruszczu. Skoro odwołali zagrożenie, zaopatrzyłam się w wielka przyłbicę i pojechałam. Przeszłam już cała giełdę, nabywając jedną Everkę dla Metki, kilka grzybków z celulozy i boratynkę (taki malutki pieniążek z XVII w. wielkości grosza). A na samym końcu czekał na mnie "mój skarb". 


             Wózek nie jest zabytkowy. To taki retro wózeczek z lat 80-90tych, dosyć masowo sprzedawany w Niemczech. Za to bardzo czysty i zadbany. Tylko gumki sparciały i koronka trochę przyżółkła.


           Pierwszym  zadaniem było zdjęcie koronek . Bez nich prezentuje się tak.


         Wyprałam, wybieliłam i ciut pozszywałam koronki. Gumę wymieniłam tylko w budce. Potem wszystko założyłam. Wózeczek ma materacyk, białe przykrycie i poduszeczkę z koronki. Ktoś dołożył też zwykłą małą poduszeczkę w ładnej powłoczce. I wózek prezentuje się tak.


      Kto zasiądzie w tym wózku? Dowiecie się niedługo. 

       A juto przypominam obchodzimy Dzień Lalki Polskiej. Zapraszam do zabawy kalendarzowej.

poniedziałek, 31 sierpnia 2020

DESANT WYLĄDOWAŁ

            W sztabie Obrony Terytorialnej szyfranci nie próżnowali. Nadchodziła depesza za depeszą ze Strefy Męskich lalek. Wreszcie o godzinie "0" desant wylądował.


    W siedzibie OT zameldował się kpt. Anthony McTavish.


          
        Anthony przywiózł ze sobą trochę sprzętu, w tym świetny karabin oraz prezenty dla kolegów, bluzy z kapturem, piłki i worki na żołnierskie wyposażenie.

 


          Ponieważ płk. Charles Hamilton przebywa na urlopie, honory gospodarza pełnił mjr Sean McGregor. Nowego członka OT witali też kpt. Ralf Cameron i Angela.


              Sean zaproponował Anthonemu  bliższe zapoznanie się z poligonem. Mieli wybrać się we dwóch, żeby Ralf mógł pojechać na weekend z Angelą.  Rankiem Sean i Anthony wylądowali w lesie, dosłownie na drzewie.


 

    Ogarnęli się trochę i postanowili przystąpić do zaplanowanego zadania.


           Trzeba znaleźć wyznaczone punkty . Anthony uważnie słuchał objaśnień Seana. 


        Ostrożność nie zawadzi, wszędzie mogą być miny pułapki. 


             Gdzieś tu powinno znajdować się wejście do tunelu.


       - Wchodzisz, ja czekam na ciebie przy wyjściu z jaskini.

                                          McGregor czekał.

 
                   Po 30 minutach pojawia się McTavish.


 

 

Gratuluję, całkiem dobry czas, nie pomyliłeś korytarzy.



 

  Teraz możemy odpocząć. Znam fajne miejsce na borówki.




           Teraz musimy tylko poczekać na helikopter, zaraz nas stąd zabiorą.


              Anthony melduje, że świetnie czuje  się w Obronie Terytorialnej i pozdrawia kumpli ze Strefy.   

środa, 26 sierpnia 2020

TAKA SAMA TYLKO, ŻE INNA

 

                          To  700  post!

            Tak, udało mi się osiągnąć taką imponującą liczbę! Ale nie o rekordach mam dziś napisać tylko o lalce w czerwonej sukience.


                Bo tę w sukience w motylki już znacie to Daszeńka.  Ta w czerwonej to Wiera. Jest prawie taka sama jak Daszeńka tzn. wzrost, budowa ciała, tylko głowa inna. Obie lale nie mają sygnatury. Daszę zidentyfikowałam na Dollplanet.ru jako lalkę z Doniecka. Czy Wiera też  z tej samej fabryki, na razie nie wiem.

 


         Dałam ogłoszenie na lokalnej grupie sprzedażowej, że kupię polskie lalki sprzed 1990 r. Odezwała się najpierw pani z lalką chińską po roku 2000, a potem druga z tą właśnie. Napisała, że lalka stara, ale ona się na lalkach nie zna. Podała dobrą cenę więc, choć lalka nie polska, zdecydowałam się kupić.


                 Wiera wygląda jakby ją ktoś z pudełka wyjął. Czyściutka, włoski jak nowe, oryginalna sukienka,  bielizna i buty. 


          Tylko w majtkach gumka pękła, chyba ze starości, bo i gumki w rączkach trochę rozciągnięte.


         Bielizna zamiast koronek ma wycięty zygzak, zabezpieczony farbą .

                     Sukienka z tyłu zapinana na guziczki.


          Wiera prowadzona za rękę idzie i kręci głową.  Ma piszczek ale nie sprawny, może membrana sparciała.

        Wiera różni się od Daszy także kolorem oczu, które są brązowe.  Myślę, że będą dobrymi koleżankami :)


      Obróbka zdjęć za pomocą strony genealogicznej MyHeritage, mają fajny programik wyostrzający zdjęcia.

niedziela, 23 sierpnia 2020

HISTORIA JEDNEGO BUTA CD

        Tak to już jest, że czasami szybko  post następuje po poście , a czasem całymi tygodniami nic. Z różnych powodów. Ostatnio  brakowało mi zwyczajnie czasu. Niedawno dziewczyny wrzucały posty o butach i ja też obiecałam , że pokażę swoje. Zdjęcia leżały dwa tygodnie. Dziś dalsze losy butów - jedynek. Jest ich już całe pudełko po kapsułkach do prania. ;) Jakoś nie mam szczęścia do znajdowania do nich par.

                    Na początek takie zwykłe dla Barbie


        Teraz trochę starsze dla Barbie , Petry i Stefki. Najmniejszy do Pameli.

 

 

           Płaskie dla różnych lal, w tym dla Sindy zielony sandałek i czerwony tenisówek

 

                  Takie trochę fikuśne , dolny rząd na MH

 

                     Różne w tym przezroczyste, w prawym dolnym rogu od Sindy.

 

                Kozaczki, ten biały tak naprawdę jest niebieski


                      Młodzieżówka Skipper itp.


                    Butki na maluszki różnych rozmiarów. 

 

                      I na jakieś większe laleczki

 

                                      Na Bratz, Moxie itp. 

 

                         Męskie Action Man i Ken

 
 

Tyle męskich jedynek, a moje chłopy po części boso chodzą.