Obserwatorzy

poniedziałek, 7 czerwca 2021

JANKA KALISZANKA

          Dziś ostatni post z serii moich prezentów. Prezenty od męża. Najpierw było: - To kup sobie ode mnie co chcesz. Tak pojawiła się  Janka Kaliszanka. Kupiłam ją na grupie fb od Kamili Adamczak. Bardzo miła sprzedająca, polecam.  A lalka wyglądała tak:


           Była czysta, zapakowana według moich wskazówek. Można powiedzieć, że w stanie Ikea'owskim - złóż to sam ;)

           Miała dwie dziureczki opisane przez sprzedającą, bardzo malutkie. Paznokietek i na ramieniu. Zakleiłam papką z płata kosmetycznego z Magikiem  i podmalowałam.


            Podkleiłam też od środka miejsce, które było już cieniutkie, tak dla wzmocnienia i skleiłam pękniecie rączki na szwie. Dałam nowe gumki. I oto jest moja urodzinowa Janka.


          Janka to kaliski loczek, tak popularnie nazywany jest ten model lali. Jest wielka, największa z loczków - 68 cm. W porównaniu Agnieszka ma 56 cm.


 Choć obie to loczki - ze względu na fryzurę ich buzie się sporo różnią, nie tylko wielkością.


                                                  Agnieszka


 


                                                     Janka

Agnieszka jest sygnowana , a Janka nie. 

           Janka dostała buciki  i sukieneczkę w zajączki. Tej wielkości lalki maja sporą zaletę, pasują na nie niemowlęce ubranka i buciki. 


                         Mała sesja na tarasowej ławeczce.


 


               To nie koniec prezentów. Obok sporej ilości kwiecia dostałam także zestaw narzędzi do robienia miniatur. Jest to uzupełnienie do ubiegłorocznego zestawu mini wiertarko-szlifierki. Teraz mogę do woli ciąć, wiercić i szlifować.


 

piątek, 4 czerwca 2021

KÓŁKO GRANIASTE

              Dziś druga część moich urodzinowych prezentów lalkowych. 

          Poznajcie Klarcię. Klara jest lalką edukacyjną. Dziecko może nauczyć się od niej kilkunastu zwrotów po angielsku.  Śpiewa też po polsku dwie dziecięce piosenki "Kółko graniaste" i "Pieski małe dwa". Lalka ma bardzo miły dziecięcy głos. 


            Zrobiona jest z winylu, ma miękkie długie włosy i zamykane oczka.


            Lalka ma 18 cali. Ma ładnie uszyte ubranko składające się z kapelusika ( niestety przyszpilonego plastikowymi zszywkami, które usunęłam), płaszczyka, sukienki, białych rajstop i czarnych wysokich bucików. Buty też wymieniłam, bo jakoś dziwnie nie pasowały do całości.


           Sukienka ma krótkie rękawy i ozdobną aplikację.


         Klara nie ma sygnatur, nie wiadomo, która firma wstydziła się ( niepotrzebnie) swojego dzieła. Przysłano ją w plastikowym woreczku, bez pudełka. Na stronie sprzedawcy zaznaczono jej imię - Klara.


          Lalka mówi i śpiewa za pomocą elektronicznej pozytywki na baterie umieszczonej w czyś przypominającym piszczek u starych lalek. Łatwo się wyjmuje do zmiany baterii. 

          Następny lalkowy prezent znów jest bardziej dla moich panien niż dla mnie ;) To sukienki dla lalek Famosa.




             Były tez prezenty nielalkowe. Kwiaty, słodycze, a prezent od M będzie przedstawiony osobno, jak ogarnę. :)

środa, 2 czerwca 2021

LUDZIE ZEJDŹCIE Z DROGI

     Bo Maijani jedzie ;)


           I właściwie, kto tu miał urodziny? Kto dostał prezenty? Bo ja tylko częściowo ;)

            Dziś przedstawię jedną część prezentów, które tak właściwie dostały moje lalki. Po pierwsze primo ;)

                                                       Buty


                                  Po drugie primo;) Rower.


          Rower pierwsza capnęła Maijani mtm, bo - "Właściwie dlaczego wszystko ma być dla Reginy?" Na co Regina -  "Dobrze, ale to ty jeździsz po zakupy".

         Rower ma koszyk, a nawet prawdziwą lampę , która świeci (teoretycznie, bo albo źle łączy albo trzeba wymienić  baterie), ma też zestaw "zakupów" i kask, tylko na Maijani nie pasuje ze względu chyba, na fryzurę. 

 

                     Wybrała się Maijani do sklepu po zakupy.

 


 


         Jedzie i jedzie, aż tu łańcuch spadł! Całe szczęście dla niej zreperować łańcuch, to pestka.


 

                                            I już po kłopocie.

 

                                    Wraca Maijani z zakupami.
 



                                           Wszystko kupiła



 

               Teraz może sobie pojeździć dla przyjemności.


 


czwartek, 13 maja 2021

CHOĆ OPOWIEM CI BAJECZKĘ

          Nie przepadam za lalkami o miękkich korpusach, bo są ogromnie kłopotliwe przy robieniu zdjęć. Ale czasem trafi się lalka, której nie mogę zostawić. Szkoda mi, że wpadnie w "niepowołane ręce" i skończy w śmietniku.  Tym razem padło na aż dwie bajkowe postaci.

                                        Królewna Śnieżka


                                                 i Arielka

 


                     Panny w doskonałym stanie, czyściutkie, włoski ładne. Uczesałam bez problemu.


       Stwierdziłam, że jak nie zaiskrzy to pójdą w świat. Obydwie księżniczki powstały przy współpracy Disneya i Vivid Imaginations Ltd. GB. W serii czterech księżniczek 16". Niestety nie wiem, który rok produkcji.


 

niedziela, 9 maja 2021

GOŚĆ W DOM, A LALKOM RADOŚĆ

          Obiecałam drugi post o ubrankach dla Paolek i dotrzymuję słowa.

         Niedawno gościłam siostrę mojego męża. Akurat dostałam paczkę od Marzenki i ubrałam Paolkę i Nicoletę w nowe sukienki.  Trzy dni była śliczna pogoda, a potem, sami wiecie. Lalki w letnich sukienkach, a tu taki ziąb. Przydałoby się coś cieplejszego. Poprosiłam Krysię o spodenki. Jak się zawzięła to uszyła nie tylko jeansy dla obu , ale jeszcze sporo innych ślicznych ciuszków. 

                      Spodnie uzupełniła bluzeczkami.


 

       A żeby panienkom było cieplej uszyła jeszcze kamizelki.


 
 

                        Już siostrzyczkom znacznie cieplej.


          Ale Krysia nie zamierzała spocząć na laurach, choć przyjechała na wypoczynek. Kupiła materiał w groszki na zasłonki, ale uznała, że wystarczy jeszcze na sukienkę. Przy okazji zrobiła też opaskę, która wygląda jak wianuszek.



          Teraz jedna siostrzyczka ma dwie sukienki, a druga tylko jedną. Tak być nie może. I Krysia znowu chwyciła za igłę i nitkę. Bo musicie wiedzieć, że Krysia, tak jak Marzenka wszystko szyje ręcznie. Powstała taka oto sukienka i mały koszyczek. Opaskę zrobiłam samodzielnie, sandałki też mojej roboty.



        Nicoleta i Paolka zadają szyku w ogrodzie, ku zazdrości srok, żab i ślimaków ;)


           Oraz innych lalek, którym Krysia nie zdążyła jeszcze nic uszyć, ale obiecała. Cała zgraja lalek niecierpliwie czeka na następną wizytę. Wielkie dzięki Krysiu!

czwartek, 6 maja 2021

PRZEPRASZAMY ZA OPÓŹNIENIA

     Z przyczyn od nas niezależnych ten post nie ukazała się we właściwym terminie, za co serdecznie przepraszamy. 

                         Dyrekcja oraz zarząd 

 

               Przyczyny to święta, goście i wiecie, taki mamy klimat. Zwłaszcza ten klimat broił i broił. Zamiast pięknej pogody, deszcz, a nawet śnieg, wiatr taki, że lalki nie mogły ustać nawet na stojaku. A w dodatku parszywe samopoczucie. Dziś mimo, że wcale lepiej nie jest, dokończyłam sesję na oknie.

               Zapraszam na rewię mody wiosenno letniej, Domu Mody Dłubaniny Lalkowe. Sławna projektantka Marzenka Malicka  ciągle obdarowuje moje lale cudnymi ubrankami. 

 

         Tym razem zostały obdarowane Paolka i Nicoleta


 


     Prześlicznymi kompletami - sukienka + butki. A ja dodatkowo różnymi przydasiami. 

    Stroje prezentują się tak: 


 


Inne panny też chciały pokazać sukienki od Marzenki. :)


        Leloo koniecznie też musi pokazać nowe zabawki i trudno było się jej pozbyć sprzed obiektywu.


 

                    

                                                     Lottie


                                                    Angela


                                                      Nelly


                   I jeszcze to najostatniejsze -  prosiła Leloo - zobacz jaki on słodki.


           Co do opóźnień, to obiecuję, że następny post, także ubrankowy, już za kilka dni.

Marzenko jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję.  ♥♥♥