Otóż spadkiem jest dom położony niedaleko Wichrowego Wzgórza.
Nic wielkiego, ot domek wiejski w stylu tyrolskim i w dodatku do remontu.
Wypatrzyłam domek w meblowej części znajomej Graciarni. Domek jest z NRD, Albin Schönherr. Myślę, że z końca lat 60tych. Mebelki, które wcześniej kupiłam pochodziły prawdopodobnie z tego domku.
Pracy będzie mnóstwo. O ile elewacja jest całkiem w porządku i niewiele trzeba pracy, o tyle wnętrze wymaga: wymiany tapet, podłóg, wstawienia brakującego okna, wymiany zasłon.
A wreszcie trzeba go będzie umeblować, a mebelków nie starczy. Ale coś się wymyśli. Pomieszczenia będą cztery, bo dól zamierzam przegrodzić. Jak widzicie będzie się działo...
Postaram się co jakiś czas zdać relację z postępów w remoncie. :)



