Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krasnoludki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krasnoludki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 września 2021

KRASNOLUDKI SĄ NA ŚWIECIE

 


           To prawda tak oczywista, że nie trzeba jej udowadniać. Ale gdzie dziś znajduje się krasnoludki? W mysiej norze? Pod podłogą? Niektóre chyba tak, a jak wtedy wyglądają? Lepiej nie pytać. Ja nawet zdjęcia nie zrobiłam, żeby nie przerazić oglądających. Nie pytałam sprzedawcy, gdzie go znalazł, ja znalazłam na giełdzie. 

         Krasnoludek jest szmaciana lalką z celuloidową twarzą - maską, z jednej ze spółdzielni zabawkarskich działających w PRL u, niestety nie wiem jakiej.

          W domu rozebrałam go z ubranka. Czapkę i kurteczkę dało się wyprać . Niestety spodnie zszyte z butami nadawały się tylko do śmietnika. Udało się także wyprać brodę i włosy.

Potem zabrałam się do pracy, a Tosia mi dzielnie pomagała. Jak widzicie przyklejała włosy. ;)


 Tylko tak jakoś krasnoludek nie chciał grzecznie siedzieć.


            Odkaziłam wypchany trocinami korpus. Uszyłam nowe spodnie, buty i rękawiczki, bo jedna dłoń była podarta i brzydko pozszywana. Wyprałam i wyprasowałam czapkę i kurteczkę. I krasnoludek gotowy.

                Jeszcze ostatnie poprawki w wykonaniu Tosi.


         Krasnoludek dostał imię Pietrzyk po jednym z krasnoludków od Sierotki Marysi. Czy jest do niego podobny? To rysunki J.M. Szancera przedstawiające krasnoludki z baśni M. Konopnickiej.




     Pietrzyk to nie jedyny krasnoludek, który u mnie mieszka.

                      Mamy Podziomka ze SP Miś w Siedlcach.


                      Mamy Żagiewkę i Modraczka z Cepelii


           Miałam też Koszałka Opałka, ale się nie zachował. Za to mam już sześciu z siedmiu krasnoludków od Królewny Śnieżki. Produkt współpracy Simby i Disneya. Jednemu brak butów.


         I mam nadzieję, że t o nie ostatni mój krasnoludek, wszak są i można je znaleźć , jak się bardzo chce.

sobota, 4 listopada 2017

KRÓLEWNA ELZA I CZTERECH KRASNOLUDKÓW.




      W ubiegłym roku pokazałam Wam większość moich bajkowych postaci. Na tegoroczne obchody Światowego Dnia Postaci z Bajek



       do sesji zaprosiłam mieszkające u mnie krasnoludki. Trzej przybyli do mnie od Królewny Śnieżki: Gburek, Gapcio i Nieśmiałek, a firmowani są przez wytwórnie Disney i Simba.



      Czwarty to bliżej nieznany z imienia  krasnoludek, za to nasz, rodzimy. Wykonany jest z celuloidu i pamiętam takie laleczki z kiosków Ruchu. 



      W poprzednim roku zaprezentowałam, między innymi, księżniczkę Annę z Krainy Lodu. Po roku dołączyła do niej Elza. Elza jest z wytwórni „krzak” , ale całkiem ładnie zrobiona. Włosy tylko zbyt rzadko rootowane.



     Przybyła niestety goła i bosa i z wdzięczności a przyjęła pierwsze lepsze ubranko, które na nią pasowało. Niestety z obuwiem krucho, a pasowałyby pewnie butki od Kelly. 



      Elza jest mniejsza od Anny. Ale ślepka ma równie ładne.

      Całe to baśniowe towarzystwo jest na szczęście niewielkich rozmiarów i nie zajmuje dużo miejsca. :)

niedziela, 22 marca 2015

DWÓCH WESOŁYCH, JEDEN SMUTNY...




Pamiętacie piosenkę o trzech krasnalach?   Otóż miałam ja jednego krasnala od Simby, stał i stał sam biedak na półce, aż wreszcie dołączyli do niego dwaj kompani. I tak się dziwnie złożyło, że teraz dwaj mają uśmiechnięte miny, a jeden smutną, no może raczej złą, w każdym razie niewesołą. Kiedy zdjęłam ubranka do prania, zauważyłam, że główki krasnali osadzone są na Ewkowych ciałkach. I wtedy przyszedł mi pomysł na posta.



Żyli, byli trzej krasnale nie górale.
Nie kłócili, nie bili się oni wcale.

 

Trzech ich było, trzech z fasonem.

 

Dwóch wesołych,


 jeden smutny,



bo miał żonę.

 

A ta żona była jędza no i basta.
Miała wałek taki gruby jak do ciasta.

 

I tym wałkiem kiedy chciała,


Swego męża krasnoludka wałkowała.


Cała akcja rozegrała się w ogródku Maggie, jeszcze nie skończonym, bo dziś było bardzo zimno i zaplanowany plenerek się nie odbył.