Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą E.S. - Emil Schwenk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą E.S. - Emil Schwenk. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 października 2021

DESZCZ PREZENTÓW

        Nie wiem czym sobie zasłużyłam, ale październik stał się dla mnie miesiącem prezentów. W dodatku nie tylko imieninowych. 

Ale może najpierw te pierwsze, oczywiście tylko lalkowe.


 Panna Ruta , rodem z NRD, dziecię z rodziny Sonnenberg. 


          I panna Edyta, od Zapf, obszyta przez moją szwagierkę. 

          Następne prezenty nadeszły od facebookowej koleżanki Sylwii.

I to w hurtowej ;) ilości. 


          Cztery polskie laleczki: dwóch chłopaków z Gromady, Góralka z Cepelii, chyba SP Wyspiański, ale bez podstawki i kioskowe Murzyniątko.

Cztery zagraniczne: największa, Technoplast, Czechosłowacja, druga niemiecka na kluczyk, golasek Emil Schwenk i malutka Ari.


 

            Mały murzynek już poskładany i obszyty, okazał się być dziewczynką. Będzie u mnie nosić imię Goga, bo nadane przez  Sylwię Gosia jest  już zajęte. Goga dołączyła do swego braciszka Bambo, który mieszka u mnie.


            A nieznajomy pan na giełdzie podarował mi pocztówkę z Kolargolem :)


           Nie wiem czy w ogóle były takie maskotki pluszaki, ale chętnie bym przygarnęła :) Tymczasem mam pocztówkę, grzechotkę i gumowego piszczka. Lubiliście Kolargola?

sobota, 8 marca 2014

CZARNA SERIA




         Nic z tych rzeczy, to nie dalszy ciąg wszelakich nieszczęść. To dalszy ciąg przedstawienia moich czarnych lal.
         Zacznę od tych jeszcze niepokazywanych. 

                                                          Tiru

         Oto Biggi w wersji afro. Dostała na imię Tiru , na cześć mojej ulubionej biegaczki Tirunesh Dibaba. Ma 40  cm wzrostu i oznaczenie B 40/335    na główce. Przybyła z SH w samych różowych majtkach, dostała sukienkę , butki i cieplutki sweterek z kapturem.

                                                            Momo

         To mały Murzynek Momo, z czasów PRLu. Można je było kupić w kioskach RUCH.
Właściwie jest bardziej figurką niż lalką, bo odlany jest w całości, nawet z grzechotką. Jako oczy i środek grzechotki zastosowano coś w rodzaju plastikowej transparentnej pinezki w kolorze niebieskim. Nie posiada sygnatur, mierzy 21 cm.
         Policzyłam moje czarnulki i jest ich dziewięć. A oto pozostałe, które pragną się Wam przypomnieć:


                                                             Bambo


                                                            Czaka


                                                            Jill


                                                      Małgorzata



                                                           Zula


                              A to moje całe afrykańskie plemię razem.


         A może ktoś już rozszyfrował sygnaturę Lily - KS?



PS. Na prośbę Dominiki mój zaginiony w pomroce dziejów Murzynek.



sobota, 17 sierpnia 2013

TO ZULA





         Obiecałam przedstawić następne znaleziątka z giełdy. Proszę bardzo – oto Zula.
         Zula jest czwartą zaledwie czarnoskóra lalką. 


        Polowałam dosyć długo i wreszcie znalazłam. W basenie wypełnionym maskotkami wystawały czarne nóżki. Wyciągnęłam natychmiast i obcesowo pytam – Ile? A w duchu, że nawet się nie będę targować, no chyba, że facet stracił rozum. A tu słyszę – 3 złote, może być? Płacę bez dyskusji, bo nóż się rozmyśli. Pakuję do torby. Kilka kroków dalej wyciągam i dobrze oglądam. Na główce sygnatura E.S. Główka , rączki, nóżki guma( winyl?), korpus twardy plastik. Na korpusie 36/71 E.S. 36 to centymetry, 71 to prawdopodobnie 1971, ale co to znaczy E.S. ?
         Obszukałam Internet i znalazłam tyle, że lalka niemiecka, producent nieznany. Może ktoś z Was wie coś więcej?


         Lala oczywiście była golutka i brudniutka.
         Umyłam, zrobiła się śliczna , tylko te włosy. Gęste i sztywne jak druty.


         Żadna sukienka z zapasów nie pasowała. Tylko nowa sukienka Bisi była dobra, ale Bisia za nic nie chciała jej oddać.  Trzeba było wziąć się za uszycie czegoś nowego. Za modełko posłużyła sukienka Bisi. Sukienkę uszyłam ręcznie.


         Zula jak tylko założyła sukienkę, natychmiast postanowiła zwiedzić okolicę.

         Zaglądała w każdy kąt. 
O jaki ładny kwiatek!
To w tej studni jest druga Zula?
Odpocznę trochę, słoneczko tak ładnie świeci.
Chcę sisiu!


         Zula zawdzięcza swoje imię Zulusom i trochę Zuli Pogorzelskiej.
         Nieoceniona DollPlanet podaje, że sygnatura ES to Emil Schwenk