Obserwatorzy

poniedziałek, 27 października 2014

PAŹDZIERNIKOWE ZDOBYCZE





         Oj, będę się chwalić! I wcale się nie przejmę, jak powiecie chwalipięta.
         Po pierwsze zdobyłam I nagrodę w konkursie, u Natalii (BFashions), na zdjęcie miniatur. Posłałam fotkę mojej kuchni, własnoręcznie zrobionej. Tylko lalka, wazon i deska wędlin (ta pod oknem) nie są mojej produkcji.


         Nagrodą było takie oto łóżeczko, z piękną pościelą, które zaraz zarezerwowała sobie moja Petra. (obok łóżka zdobyczna komoda z SH)


         Były śliczne koronki i cudna biała poduszeczka w kształcie róży, którą porwała od razu Maggie, twierdząc, że od dawna o takiej marzyła.


         Zdobycze z SH to:
         Drewniana półeczka, która od razu przydała się na zdobyczne butki.


         Śliczna, stara drewniana komoda z trzema szufladami. 


           Książę od razu zauważył, że pasowałaby do męskiego gabinetu, który mu obiecałam i jakoś tak się ślimaczę. Odnowiłam więc komodę i ustawiłam na niej figurkę żołnierza z metalu i konia z „brązu”. Na ścianie zawiesiłam pistolety pojedynkowe w ramie. W ten sposób zamiast gabinetu jest męski kącik w salonie. Ale spokojna głowa, będzie i gabinet, i nie tylko, jak dostanę obiecany stend.


         Na giełdzie udało mi się trafić dwa woki ze smakowitą zawartością. (magnesy na lodówkę)


         Są też zdobycze lalkowe:
         Śmieszne maleństwo firmy LANARD


         Niezapominajka bez sygnatury + zielone krzesełko


         Roszpunka w częściach, którą uratowałam dzięki konsultacjom z ordynatorem Kliniki Lalek. Wielkie dzięki! 


      Roszpunka powędrowała do Metki, dlatego pozostawiam jej prezentację naprawionej lalki.
         No dosyć tego samochwalstwa, było jeszcze trochę zdobyczy zupełnie nie związanych z lalkowaniem, ale to zobaczycie już w Graciarni.

30 komentarzy:

  1. gratuluje nagrody w konkursie i ciekawych zdobyczy! męski kącik świetny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Charles mruczy, że kąt to kat, a obiecałam gabinet. Bedę musiała dotrzymać.

      Usuń
  2. Wszystko piękne :) a własnoręcznej roboty, miniaturowa kuchnia naprawdę robi wrażenie! Nic dziwnego, że wygrałaś ;-) Gratuluję zdobyczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Nagroda zmotywowała mnie do zrobienia nowych miniatur, ale czekam na stend, bo nie mogę pomieścić wszystkiego na parapecie.

      Usuń
  3. ... a zrobiło Ci się tłoczno w salonie ;) Książę się miota i nie może znaleźć miejsca?
    Kuchnia piękna i jest się czym chwalić :D
    Gratuluję I nagrody :)))
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. W salonie rzeczywiście tłoczno. Czekam na stend, wtedy każdy będzie miał swój kąt. Stend to bardzo fajny pomysł na domek, może nie profesjonalny, ale lepszy niż na parapecie.

      Usuń
  4. Gratuluję wygranej w konkursie. Świetne te zdobycze, zwłaszcza komoda. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komoda jest super, odnowiona w pośpiechu, może jeszcze coś zmienię.

      Usuń
  5. Congratulations!!! It's a beautiful kitchen :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję wygranej , kuchnia jest bardzo ładna :)
    Trofea bardzo atrakcyjne , mnie udało się ostatnio zdobyć małe pianinko dla Anastazji - też się pochwalę :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwal się szybciutko, uwielbiam oglądać zdobycze.

      Usuń
  7. Bardzo się cieszę, że nagrody przypadły Twoim lalkom do gustu. Faktycznie poduszka w salonie Maggie znalazła się na swoim miejscu:)

    Wszystkie zdobycze piękne, ale najbardziej zazdraszczam tych zdobycznych bucików, które wyglądają mi na Kelly/Shelly. Moje małe panny doczekały się ostatnio jednego firmowego kompletu odzieży z bucikami, niestety przyszedł nie ten który był na obrazku, i tak naprawdę tylko jedna para butków przypadła mi do gustu - o ironio sportowe adidasy dla Tommyego;) Ale nie ma co narzekać buty to w lalkowym świecie cenna waluta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna para to butki dla Kelly (mam jeszcze głowę), druga jest mniejsza, a trzecia jeszcze mniejsza. Ostatnio miałam trochę szczęścia do butów, trzy pary firmy Cinderella i zupełny rarytas kozaczki dla Moxie co prawda każdy innego koloru, ale za to ten sam model, da się przemalować.

      Usuń
  8. Cudny, miniaturowy świat:). Uwielbiam takie detale:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dziecka mam słabość do miniaturek, w dzieciństwie robiłam pokoiki z kartonu po butach.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Dzięki, cieszę się jak dziecko, gdy uda mi się coś wygrzebać.

      Usuń
  10. Hi Szara, what lovely pictures it all looks so beautiful, enjoy it :)

    Hugs Mieke xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HI Mieke. Thank You for nice comment. Have a nice day!

      Usuń
  11. Kuchnia jest wspaniała, masz talent i niebywałą cierpliwość, słoik z ogórkami i puszka to prawdziwe arcydzieła :-) Kącik księcia też bardzo stylowy. Zaczynam coraz bardziej tęsknić za takimi drobiazgami dla moich panien, niestety przeważnie wpadają mi w ręce rzeczy plastikowe i różowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet plastikowe można uszlachetnić. Szkoda tylko, że nie każda akrylowa farba kryje plastik. Trzeba chyba poszukać w sklepie dla plastyków taką specjalną. Widziałam piękne rzeczy dla lalek przerobione z plastikowych. Wiele miniaturek zrobiłam z modeliny inne z kartonu, to wcale nie jest takie trudne, tylko trochę pracochłonne.

      Usuń
  12. zainspirowałaś mnie tymi magnesami na lodówkę -
    stanowczo ich nie doceniałam, ha!
    zdobyczne maluszki urocze - a krzesełka świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie są takie ładne jak miniaturki wykonane z modeliny, za to tanie i bez pracy. Cena nie do pogardzenia, płaciłam złotówkę za sztukę.

      Usuń
  13. Pięknie wyszło! Kolejna uratowana lalka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już zaznaczyłam , dzięki ordynatorowi (ordynatorce?) Kliniki Lalek :)

      Usuń