Obserwatorzy

czwartek, 13 listopada 2014

ANATOMIA OBŁĘDU




         Szanowne koleżanki (i koledzy, jeśli tu zaglądacie)! Spieszę donieść, że wieści jakoby pewna zbieraczka lalek całkiem już oszalała, nie są bynajmniej przesadzone.
         Kupiłam Bratz! Wielką Bratz Babyz Sashę. Wielką , no może przesada, ma 30 cm.  Nogi ma jak u słonia. Kupiłam bo:
1.      Była
2.    Kosztowała 5 zł.
3.     Nie miałam
4.    Zwariowałam

Na swoje usprawiedliwienie mam to, że ma całkiem sympatyczną mordkę.
Była goła i  brudna, rozczochrana, ale po za tym wszystko w porządku. 



Usta miała trochę starte, domalowałam lakierem, ale prześwituje.


Po SPA prezentowała się tak, ale była cięgle goła.


Znalazłam podobną w necie , taką z reklamy.


A moją musiałam jakoś ubrać. Nie przepadam za nieco wulgarnymi ubrankami Bratz. Bluzeczkę dostała po jakimś misiu. Gorzej z resztą, nogi są takie grube, że większość ciuchów nie chce przejść. Wygrzebałam starą sukienkę z jakiegoś bobaska i na jej wykroju uszyłam taką sukieneczkę. Teraz Sasha wygląda na grzeczną dziewczynkę.


16 komentarzy:

  1. Ślicznie wygląda ;) Mnie się także kroje ubrań Bratz nie podobają, trochę zbyt ekstragawanckie, ale kto co lubi :P Poradziłaś sobie po mistrzowsku - bardzo ładna sukienka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, do mistrzostwa mi daleko, ale sukienka przeszła przez nogi i nie jest za szeroka w ramionach. Babyz są zgrabne inaczej.

      Usuń
  2. Ależ ona słodka jest -) A wariatkami to my tu wszystkie jesteśmy, więc ocena rozmiaru Twojego szaleństwa nie może być obiektywna ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda to prawda, która jest normalna niech pierwsza rzuci kamień.

      Usuń
  3. No cudnie ją wystroiłaś :)
    Faktycznie "oszalałaś" skoro skusiłaś się
    na taką ładną inaczej :)))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładna inaczej, zgrabna inaczej, ale sympatyczna.

      Usuń
  4. Dobrze zrobiłaś, że ją przygarnęłaś. bedzie jej u Ciebie wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy wspaniale, ale na pewno ciasno. Muszę je policzyć, bo już nie wiem ile ich jest.

      Usuń
  5. Ależ ona jest naprawdę przeurocza i jak najbardziej warta swojej ceny ! :D jeśli to jest szaleństwo to i ja jestem szalona, bo uważam, że takie perełki za 5 zł, to są prawdziwe skarby! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magia ceny często na mnie działa, niestety widać to w całym domu.

      Usuń
  6. wszystkie powody były, są i będą słuszne - mocno bym się zdziwiła,
    gdybyś nie nabyła tej ślicznotki - 30 cm wdzięku bez dwóch zdań!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest zupełnie w moim stylu, ale wmówiłam sobie, że w mojej kolekcji muszą być różne lalki. Taki eksponat poglądowy.

      Usuń
    2. ha, ja takich eksponatów mogłabym na przysłowiowe tony -
      tyle, że lokalowo bym jednak nie udźwignęła, więc udaję,
      że mam jasny pogląd w tej kwestii : "programum minimum"

      Usuń
  7. Sama widzisz nie jesteś sama w tym temacie .Robię to samo ,przygarniam wszystko co po drodze .Kiedyś mijałam podobne okazje i potem żałowałam.Lalka jest śliczna .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja też żałowałam, zwłaszcza, że na początku postawiłam sobie cel - porcelanki. Dopiero Karolinka zmieniła moje poglądy. Zresztą kupując ją byłam przekonana, że jest porcelanowa. Dopiero gdy zobaczyłam rootowane włosy, coś mi się nie zgadzało.

      Usuń
  8. Słodziutka. Dużo ładniej jej w nowych ciuszkach niż w tych oryginalnych. Kto to widział, żeby dziecko z gołym brzuchem chodziło. :P

    OdpowiedzUsuń