Obserwatorzy

środa, 8 lipca 2015

NAD RZECZKĄ ...





         Oj, narobiło mi się zaległości! I w lalkowaniu i w blogowaniu. A wszystko to przez choróbsko , i trochę przez energiczność pani doktor. Przygotowana byłam na odległy termin zabiegu, a ona, że proszę się zgłosić do szpitala jutro o ósmej. No, ale już jestem w domu i najpierw odrabiałam zaległości w komentarzach. Dziś wzięłam się za obróbkę zdjęć i króciutki post.
         Ostatnio wzbogaciłam się o szereg maluchów, które będę systematycznie przedstawiać. Dziś hybrydka Josie.


W pewnym SH znalazłam dwie laleczki jedną Simbetkę  z dziwnie dużą głową i Bratz Baby z głową od Simby. Doszłam do wniosku, że ktoś zamienił główki i ta duża jest od Bratz.

         Niestety poszukiwania takiej lalki od MGA nie dało rezultatu. Zajrzałam do Steffie Love i znalazłam główkę na simbowym ciałku. Należała do dziewczynki z zestawu  Steffi Baby world.

 

Jaką główkę nosiło bratzkowe ciałko? Gdzie się podziało ciałko od tej głowy? Kto to wie?

         Jadąc do Elbląga zabrałam ze sobą Annę i Josie. Na dzień przed powrotem do domu wybrałyśmy się do Bażantarni nad rzeczkę Kumielę.
Był straszny upał, ale w lesie nad rzeczką całkiem przyjemnie. Zapraszam do oglądania.
Jak widać dziewczyny preferują kąpiel na bezpiecznej głębokości.

26 komentarzy:

  1. Piękna ta sesja kąpiących się lalek :)))
    Szybkiego powrotu do zdrówka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Ta lalkowa kąpiel przypomina mi moją własną z dzieciństwa, tylko woda była wtedy naprawdę czysta.

      Usuń
  2. No to dzieciaki miały raj! Świetnie wyglądają!
    Nabieraj sił i twórz nowe posty!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia. Dzieciaki, jak to dzieciaki lubią taplać się w wodzie.

      Usuń
  3. o jakie urocze maluszki! takim to dobrze! Droga Sowo, trzymam za Ciebie kciuki! Duuużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Gosiu. Po 21 dowiem się co i jak.

      Usuń
  4. Ale im dooobrze w tej chłodnej wodzie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetnie się dziewczęta relaksowały :D
    mnóstwo zdrowia i pogody ducha życzę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sliczne <3 Czy ta Bratz jest malutka czy z tych duzych ?? Pozdrowienia i zyczenia zdrowka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bratzka ma 6,5 cm bez głowy, więc chyba miała jakieś 9 -10 cm.

      Usuń
    2. A to ta z tych malusich :) Sa tez te calkiem duze ok 30 cm i zastanawialam sie wlasnie ze to jej udalo Ci sie wymienic glowe :)

      Usuń
  7. Bardzo lubię zdjęcia lalek nad wodą, w wodzie, pod wodą :) Sama planuję taką zrobić jak przyjedzie moja Kyori :P Śliczne zdjęcia Ci wyszły :)
    Także życzę dużo zdrowia i powrotu do pełni sił :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubię te refleksy słońca na wodzie, zwłaszcza wartko płynącej.
    Dzięki za życzenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo zdrowia! Sesja bardzo piękna, takie wakacje na prawdziwej wsi... Trochę się lepiej orientuję w MGA niż w czym innym, ale nie pamiętam takich lalek; trochę mi się ona kojarzy z mini wersją disneyowskich dzieci-księżniczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może z Disneyem to przesada, ale to pewnie była Bratz Babyz Cloe, może i taka z jakiej ostatnio Inka wyczarowuje duże lale; nie da się powiedzieć na 100% bo kilka Cloe miało pomalowane paznokcie, np. https://ra250811.files.wordpress.com/2014/03/baby-bratz.jpg

      Usuń
    2. Chyba masz rację, porównałam ciałka z Sashą i wygląda, że taka sama wielkość.

      Usuń
  10. Ale miały dobrze. Wtedy to sama chętnie weszłabym do tej rzeczki, gdyby woda nie była taka brudna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, za czysta nie była i dno muliste.

      Usuń
  11. Jak przyjemna kąpiel. Swoimi zdjęciami przypomniałaś mi moje kąpiele w strumykach w dzieciństwie ... Świetne wakacje ...
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Za moich czasów" woda w tej rzeczce była o wiele czyściejsza :)

      Usuń
  12. Ja też kąpałam się tylko w gaciach, zanim mi coś zaczęło rosnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też kąpałam się tylko w gaciach, zanim mi coś zaczęło rosnąć :)

    OdpowiedzUsuń