Obserwatorzy

poniedziałek, 2 września 2013

KARTKA Z KALEDARZA - WRZESIEŃ





         I nieodwołalnie wakacje się skończyły. Wrzesień zadzwonił do drzwi szklonym dzwonkiem. Tak , tak, moja wolność została za szkolną bramą. Znów pobudka 6.15, szkolny autobus, szkolny dzwonek, szkolny korytarz, ile to już lat chodzę do szkoły...
         Za oknem drobniutki deszcz mży, jakby chciał powiedzieć, lato się skończyło.
         Na osłodę kartka z kalendarza. Łyżka dziegciu – znów tylko główka. 


         Panna to Parisienne Jumeau z 1875/6 r. Ma tylko 8 cali to znaczy 20 cm.
Porcelanowa główka ze szklanymi, niebieskimi oczkami. Ciekawie malowane tęczówki.

 Delikatny makijaż. Peruka blond, moherowa, drobne loczki. Ubrana jest w kostium płócienny w biało-niebieskie paski. Widać fragment koronkowej bluzeczki. Na głowie kapelusz z takiego samego materiału przybrany jedwabną niebieską wstążką i strusimi , białymi piórami. Wstążka, dosyć szeroka,  zawiązana pod brodą zasłania uszy. 


Ciągle zadziwia mnie staranność wykonania strojów dla tak małych lalek. Na tak powiększonym zdjęciu ma się wrażenie, że to prawdziwy strój dla kobiety.

22 komentarze:

  1. No tak człowiek uczy się całe życie...;)
    Lalka jak zwykle przepiękna ale przecież nie może być inaczej! W końcu pochodzi z czasów gdzie piękno się tworzyło i przywiązywało się wagę do szczegółów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to się urodziłam sto lat za późno. Chciałabym choć raz włożyć taką suknię.

      Usuń
    2. Nie przejmuj się nie jesteś sama z tym, że ja jestem przekonana, że żyłam w tej mojej ukochanej wiktoriańsko-edwardiańskiej epoce! ;)

      Usuń
  2. Wraz z pierwszym dzwonkiem ,cierpliwości,wytrwałości, pilnych i spokojnych uczniów .Zamawiam na przyszłość taki kalendarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za życzenia, oby się spełniły.

      Usuń
  3. Bardzo ładna lalka. Ma śliczne oczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma to jak szkoła, no nie? :D
    Ładna panna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tylko dlaczego ten wyrok, to dożywocie? Czy 25 lat by nie wystarczyło?

      Usuń
  5. W takich chwilach szczerze cieszę się, że szkolne mury zostawiłam już dawno za sobą i nawet nie zerkam w ich stronę z sentymentem ;) Na 'dziewczyny z kalendarza' natomiast zawsze miło popatrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym była ogrodniczką...
      W takich chwilach czuję się jak więzień skazany na dożywocie.
      Gdybym żyła w czasach tych lalek, po zamążpójściu rzuciłabym pracę. Cóż dziś z jednej pensji trudno wyżyć.

      Usuń
  6. Tak, stroje dla ówczesnych porcelanek to często małe dzieła sztuki :)
    Nie Ci rok szkolny lekkim i przyjemnym będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Na razie to stres, za tydzień się przyzwyczaję.

      Usuń
  7. Myślałam, że to wielka lalka. A tu proszę...Nie wiem jak im się udało zmieścić te wszystkie te detale na 20 cm;)

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczna jest, bardzo stylowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie niesamowita, taka mała i tyle szczegółów .

      Usuń
  9. Porcelanka jak zwykle urokliwa i godna uwagi :)
    A mnie się marzy uszyć sobie kiedyś stylową suknię... tylko gdzie ja w niej będę bywać ;)

    I czemu lato nas żegna taką listopadową pogodą :(
    Na przekór pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas pogoda niczego sobie, tylko poranki zimne. Dziś było 7 stopni rano, a 24 w południe..
      Ja bym taką suknię przymierzała przed lustrem w godzinach chandry.

      Usuń