Obserwatorzy

wtorek, 4 marca 2014

CZARNY PONIEDZIAŁEK





       
         Wczorajszy dzień mogę tak śmiało nazwać. Jak to zauważyłyście z pewnością nieszczęścia większe lub mniejsze lubią chodzić stadami.
         A ja wstając z łóżka musiałam nadepnąć jakiemuś skrzatowi na odcisk. Od rana bolał mnie żołądek i nie mogłam nic przełknąć. Dali mi kierowcę, który jechał ze mną tylko raz i to w ubiegłym roku i znowu musiałam wszystko od nowa tłumaczyć. O wyczynach moich uczniów wolę nawet nie pisać, ale doprowadzili mnie do szewskiej pasji. Po południu znowu kierowca, który niczego nie pamiętał i w rezultacie nie odebrał dzieci z przedszkola.
15,oo – nareszcie w domu i tu się okazuje, że przez godzinę muszę napalić w piecu, dokończyć obiad, powiesić pranie i przygotować się do wyjazdu na zakupy. Mój mąż w pośpiechu, przy obiedzie stłukł talerz od serwisu po mojej babci.
         Jedziemy na zakupy. Chcę odreagować. Ciasnota i bałagan w Biedronce doprowadzają mnie do szału. Nie kupiłam połowy tego co chciałam. Czułam się dokładnie jak kobieta – jeż z reklamy. W moim ulubionym SH pustki, towar, choć to pierwszy dzień marnizna. Przekopuję się przez sterty maskotek i jest coś nareszcie. Lalka anatomiczna, czarnoskóry chłopczyk. Sygnatura MINILAND.


 Pakuję do koszyka, jeszcze jakąś lalkową sukienkę i gitarę od MGA dla 12”.
         W domu ze zdumieniem zauważam, że lalka ma koszmarnie obgryzione paluszki od stóp. Jak ja mogłam tego w sklepie nie zauważyć? 

         Siadam przed telewizorem, a tam z jednej strony bezczelna agresja na Krymie, a z drugiej politycy, którzy potrafią tylko gadać. Słowa, słowa, słowa... Najeżam się co raz bardziej. Idę do kuchni zrobić herbatę i zahaczam o półkę, mój ukochany francuski dzbanek do mleka ląduje na kafelkach.
         Klnę jak szewc.
         Wracam do lalka.  Dostał na imię Tobi. Żal mi go. To nic, stópki ukryjemy w skarpetkach. W tym niebieskim ubranku będzie wyglądał całkiem ładnie.



         Dziś rano cholera mnie trochę opuściła (post w większości pisany wczoraj w nocy), dlatego postanowiłam pokazać Wam jeszcze Lily – również czekoladka od ? Sygnatura KS.


         A to już moje maluchy razem.


29 komentarzy:

  1. Współczuję... Jednak nie tylko piątek trzynastego potrafi być pechowy. Szkoda porcelany, ale nie ma co rozpaczać, bo chyba cieplej się na sercu robi, jak się spojrzy w oczy takiego słodziaka, jak Tobi :-)

    A sytuacja na Ukrainie i to, jak na nią reaguje Europa mnie też przeraża, a przecież takie pojedyncze jednostki są wobec tego takie bezsilne :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś dzień był trochę mniej nerwowy. W skarpetkach użartych paluszków nie widać, Tobi zadowolony.

      Usuń
  2. Przykro mi ;( A dla mnie wczorajszy poniedziałek był szczęśliwy, bo odebrałam zapomnianą paczuszkę od św. Mikołaja ;) Nawet głupia polityka nie mogła przyćmić mojej radości ;)
    Tobi jest świetny! Ma bardzo całuśne usta :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt usta prawdziwie całuśne. Mikołaj miał niezły poślizg.

      Usuń
  3. Pocieszę Cię, że mój poniedziałek był najgorszym dniem jaki człowiek może sobie wyobrazić....A najlepiej sobie nie wyobrażać!
    W sobotę rozmawiałam z moją mamcią o lalkach i powiedziała mi, że miałam afroamerykankę a na prawdę nie pamiętam....Ale to było w tamtym stuleciu więc co się dziwić! ;)
    Podziwiam Twoją pasję zbierania lalek! Dzisiaj na rynku było mnóstwo przeróżnych starych lalek ale dla mnie za mało starych.Oglądając je myślałam o Tobie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, nie chciałabym się pocieszać myślą , że ktoś miał jeszcze gorzej. Wybacz moja niepoprawność, ale miałam w dzieciństwie małą Murzynkę.
      Gdybym znalazła taką samą, to bym chyba do nieba skakała z radości. Zachowało się tylko zdjęcie.

      Usuń
    2. No tak to żadne pocieszenie....
      Może pokażesz zdjęcie kiedyś przy okazji albo i bez....

      Usuń
  4. Tobi jest rewelacyjny !!!! Nareszcie murzyński Murzynek - zakochałam się w tym pyszczku :):)
    Czarna seria MUSI się skończyć , oby jak najszybciej !
    Jeśli chodzi o politykę - to tylko wierzchołek góry lodowej ...:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Miniland robi świetne laleczki i inne zabawki edukacyjne. To fajnie, że dzieciaki mogą zobaczyć różnorodność ras, a jednocześnie zobaczyć, że wszystkie dzieciaki są takie słodkie. Mają też cudne ubranka i inne dodatki. Szkoda, że Tobi był golutki.

      Usuń
  5. Słodkie czanuszki:). Mi też trafiają się takie dni, na szczęście zwykle później jest lepiej:)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś było trochę lepiej, nic się nie stłukło, ale nadal dosyć nerwowo.

      Usuń
  6. oj każdemu się zdarza dzień na "nie", oby jak najrzadziej. Dobrze, że mogłas chociaz na blogu się wyżalić i zakończyć takim fajnym miłym murzyńskim akcentem :) Buzia lalka jest naprawdę urocza !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodki jest, to pewnie przez ten buziak nie spojrzałam na nogi.

      Usuń
  7. Współczuję. Jak pech to zawsze na całego. :( Słodkie maluszki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno nie miałam takiego koszmarnego dnia.

      Usuń
  8. O to widzę, że nie muszę się po niego cofać:) - te stópki mnie zniechęciły, ale dobrze, że się odnalazł w dobrym towarzystwie:) Z minilandu mamy jego białą siostrę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chętnie przygarnęłabym żółtą siostrę i te wszystkie cudne ciuszki.

      Usuń
  9. Oby już w najbliższym czasie taki dzień się nie przytrafił.
    Lalek fajny. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. To co dzieje się w naszym otoczeniu bardzo oddziałuje na naszą psychikę. Myślę, że sytuacja geopolityczna, też ma duży wpływ, zwłaszcza gdy sytuacja jest nerwowa...Mnie aż ręce opadają, zwłaszcza, gdy słyszę wypowiedzi Putina...
    Lalek może i okaleczony, ale w żaden sposób nie odejmuje mu to uroku. Najwidoczniej przeznaczone mu było do Ciebie trafić:) Ale wiem co mogłaś czuć, bo mnie się przytrafiło, że kupiona lalka miała 2 lewe nogi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze to dwie całe nogi.
      Mam nikłą nadzieję, że to się rozejdzie po kościach, przynajmniej na jakiś czas. Jednak, że wszystko podrożeje to pewne. paliwo już skoczyło w górę. Ale jak mówię o robieniu zapasów, to się ze mnie śmieją.

      Usuń
  11. tobi jest niesamowity! jak żywy! śliczny:)) lilav.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Miniland robi bardzo ładne lalki, chętnie bym widziała u siebie jeszcze żółtą i białą.

      Usuń
  12. Za kilka dni kalendarzowa wiosna ,na pewno doda nam skrzydeł ,słoneczko załaduje nasze baterie i ponure humory zastąpią uśmiechy na buziach.Jutro będzie lepiej jak mówi powiedzenie więc do przodu ,nie oglądaj się za siebie.Lalki masz cudowne ,murzynek ma słodką buzę i jest szczęśliwy mimo uszkodzonej nóżki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś poszłam do ogrodu obcinać wierzbę, przez godzinę myślałam tylko o długości gałązek, co za cudowne uczucie.

      Usuń
  13. Ja ostatnio mam same takie dni ..;-( co to sie dzieje my kobiety mamy przewalone .Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na moim blogu. Nerwowa atmosfera chyba się wszystkim udzieliła.

      Usuń
  14. Takie pechowe dni się trafiają, niestety... :(
    Ale Tobi ślicznie prezentuje się w ubrankach :) Bardzo dobrze, że do Ciebie trafił, choć stópki szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obu, bo obie są uszkodzone niestety.

      Usuń