Długość 11 cm. Kompozyt. Stan jak widać, bez rączek i bez nóżek, za to sygnowany.
Pierwszy raz się spotkałam z tą firmą. Pogrzebałam w necie i znalazłam stronkę po angielsku. https://www.creativhook.com/german-dolls-from-tebu/
Postaram się najważniejsze informacje przetłumaczyć.
W 1859 r. Teodor Buschbaum (stąd nazwa TeBu) założył w Wallendorf w Turyngii manufakturę produkująca lalki ceramiczne. Sygnowane były numerem modelu i napisem Tebu. Firma specjalizowała się w małych lalkach. W miarę upływu czasu produkowano laleczki z ceramiki, kompozytu i celuloidu. Po wojnie zakład znalazł się w granicach NRD, ale został znacjonalizowany dopiero w 1968 r. W 1963 r. zmieniono nazwę na VEB, a od 1964 produkowano tylko lalki z gumy, reklamując je jako nietłukące się. Do 1979 r. sygnowano je czasem jako VEB, a czasem Tebu. Od tego zaś roku tylko VEB, a firma oficjalnie nazywała się VEB Kleinepuppen Lichte. Dalsze losy firmy są mi nieznane.
Moja laleczka w całości powinna wyglądać tak:
![]() | |
zdj. Anka Anka |
Dlatego poszukuje dla niej rączek - 6-6,5 cm po krzywiźnie i nóżek - 9 cm. Takich jak na zdjęciu.
![]() |
zdj. Allegro |
Ale tymczasowo mogłyby być i inne o tych wymiarach np. celuloidowe, czy nawet gumowe. Może ktoś z Was ma w swoich zasobach? Chętnie odkupię. Marzę żeby wyglądała tak. :) Nazwałam ją Brygida.
![]() |
zdj. PicClick |
Jaka szlachetna forma! Mam nadzieję, że szybko odzyska kończyny :-)
OdpowiedzUsuńMam po mojej Mamie, gumową laleczkę z NRD z lat '60. Bardzo przypomina to o czym piszesz i pokazujesz (też namalowano jej czerwone buciki i białe skarpetki). Niestety, nie posiada żadnej sygnatury.
To może być laleczka z tej właśnie firmy, czasem ich nie sygnowali zwłaszcza w okresie 1963-69.
UsuńRETROUROK na maksa ♥
OdpowiedzUsuńucieszyłby mnie i sam
kadłub - ma w sobie aurę
nostalgii - CUDEŃKO!!!
Przyznam się, że wzięłam, nawet nie licząc, że kiedyś dostanę kończyny, bo jest śliczna.
Usuńte kończyny będę miała na uwadze :D
OdpowiedzUsuńDzięki Ewo. Rozglądaj się :)
UsuńNaprawdę śliczna! Oby odzyskała brakujące rączki i nóżki.
OdpowiedzUsuńTasha
Dzięki może się kiedyś uda. :)
UsuńCałe życie się człowiek uczy. I dobrze :)
OdpowiedzUsuńTak, nauka nie ma końca ;)
UsuńJak gdzieś wypatrzę takie kończyny, to dam znać...
OdpowiedzUsuńUrocza laleczka. Mam nadzieję, że uda się ją zrekonstruować.
Buziaki, Tereniu.
Dziękuję, mam nadzieję, że jak tyle osób będzie szukać, to w końcu ktoś znajdzie :)
UsuńRaczej marne szanse, abym gdzieś spotkała brakujące części takiej laleczki, ale trzymam kciuki, aby wkrótce była kompletna :)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie ♥
Może mi się uda dostać choć pasujące wymiarowo.
UsuńPoszperałam w moich częściach - niestety:(
OdpowiedzUsuńBuuuu :(
Usuńtrzymam kciuki, mam nadzieję, że szybko uda Ci się natrafić na poszukiwane organy!
OdpowiedzUsuńŻyczę powodzenia w poszukiwaniu brakujących części. :)
OdpowiedzUsuńFajna. Szkoda, że nie ma rączek i nóżek.
OdpowiedzUsuń