Obserwatorzy

wtorek, 18 sierpnia 2015

BO JA MAM PSA




         Kogóż nie uwiódł czar wyprzedaży? Potraficie oprzeć się napisowi –

WSZYSTKO 1 ZŁOTY!

         Taka wyprzedaż trwa w znajomej graciarni, w dziale z ciuchami. Obok ciuchów i butów, są też zabawki. Najczęściej pluszaki, ale też lalki i inne dobra. Dawno, dawno temu widziałam tam stareńkiego miśka wypchanego chyba trawą morską i jakoś ciągle nie miałam odwagi go przygarnąć. Bałam się, że nie potrafię naprawić. Kiedy wiedziona tam magią 1 złotówki weszłam poszperać, misia już nie było. Za to znalazłam psa. Piesek pudelek z lat 1950-60, wysokość 18 cm.  Był w o niebo lepszym stanie niż miś, ale też pożałowania godnym.

         Po pierwsze, miał tylko jedno oko i brak mu  obroży.


         Po drugie, oberwany ogonek.


         Po trzecie, brudny był okropnie, choć na zdjęciu nie widać.


         Po czwarte, bardzo powycierane futerko.


         To były minusy. Teraz plusy.

         Piesek wyglądał na Steiffa, choć nie miał swojego guziczka z sygnaturą . A to kilka podobnych z netu.


         Głowa ruchoma – 360 stopni, oraz ruchome nóżki.
        
         No i ta cena 1 PLN.  Drugą złotówkę wydałam na oczy, bo chciałam szklane. Niestety nie znalazłam podobnych i są okrągłe, bez białka.


         Pozszywałam, wyprałam. Pranie przebiegało następująco. W miseczce zrobiłam pianę z płynu do prania wełny + Vanish. Gąbką wcierałam w futerko i zaraz wycierałam ręcznikiem, żeby zbyt nie zmoczyć. Piesek wypchany jest trawą morską, albo czymś podobnym. Wyczesałam, wysuszyłam, a na koniec przyszyłam nowe oczy i zrobiłam czerwoną obrożę, z paska do sukienki.

         Oto  pudelek Snobby  w całej okazałości


         I we wszelkich możliwych pozach.  Koszt całkowity 2 PLN.
 
aparat trochę przekłamuje kolory
Przed i po renowacji

         A kiedy poszłam po oczka wpadł mi w łapki drugi Steiff za złotówkę. Tym razem współczesny miś. Ładniutki, jak nowy i z metalowym guziczkiem oraz metką. Ale wykonanie to już nie to. Oczka plastikowe i nic się nie rusza.


         Moje dwa Steiffki razem.


33 komentarze:

  1. Oba zwierzaczki są słodkie, lecz piesek mnie oczarował swoimi pozami :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. ... bo piesek musiał być baaardzo wybawiony :D
    Świetnie sobie poradziłaś z odnową :))) i teraz taki jest szczęśliwy :D
    a misiu? no cóż miś to miś ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Puszek z dzieciństwa ma nowego przyjaciela.

      Usuń
  3. bardzo udany połów! =)
    A gdzie Ty kupujesz oczy do zabawek za złotówkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd się przyznać, ale oczy pochodzą z innego (nb okropnego, zepsutego) pluszaka za złotówkę.

      Usuń
  4. Nie, takiemu napisowi też bym się nie oparła! Renowacja wyszła ci genialnie! Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. genialnie to nie, ale całkiem przyzwoicie.

      Usuń
  5. Świetne pluszaki! Jakie szczęście, że na Ciebie trafiły! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny piesuś i miał dużo szczęścia, że do Ciebie trafił :) Fajnie go odnowiłaś wygląda na szczęśliwego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie oboje mieliśmy, bo ja mam psa, w dodatku vintage i markowego, a on nie trafił na śmietnik.

      Usuń
  7. Wysyp Steiffa mieli czy co? Też tam dorwałam moje dwa:))

    OdpowiedzUsuń
  8. No muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem jak o niego zadbałaś. Świetnie się prezentuje :) Pozdrawiam, Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę z tego pieska, choć pluszaki są raczej po za moimi kolekcjonerskimi zainteresowaniami. Jednak przepadam za wszystkim co stare (jak ja ;)

      Usuń
  9. Wyprzedaż 1 zł to wspaniała okazja! A piesek kochany :-) pięknie go odrestaurowałaś !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz żałuję, że nie odważyłam się na tego misia. Był duży.

      Usuń
  10. Uroczy piesek. Choć widzę, że próbował obsikać kanapę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Za 1 zł to się opłacało kupić. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie. Na ebayu co najmniej 10 euro.

      Usuń
  12. wdzięku nie można odmówić pudelkowi -
    a poza z zadartą nóżką - powalająca ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Córka stwierdziła, że obsikuje mi kanapę.

      Usuń
  13. ein kleines neues Hundeleben, schön sieht er aus……….
    die alten Dinge sind schön.
    Musi on mieć nie wielkich nazwisk, to ważne uczucia!

    przyjazne pozdrowienia od Anna-Luise

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich liebe die alten Spielzeuge, ich habe mein Hündchen aus der Kindheit.

      Usuń
  14. Swietnie sa!!! Moja coreczka dostala takiego samego misia ...bardzo milutki!!! A pudelka super odratowalas!!! Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, pudelek wyleguje się na oparciu kanapy z bardzo zadowoloną miną.

      Usuń
  15. Szara Sówko załóż sobie konto na Facebooku tam jest wiele kolekcjonerek lalek i pluszaków :) Kasia :)

    OdpowiedzUsuń