Obserwatorzy

wtorek, 7 czerwca 2016

ROZMIAR MA ZNACZENIE





         Mam i ja. A nie miało być u mnie Barbioszek.  I oto zjawiła się jedna, jako prezent na Dzień Matki od syna i synowej -  grubcia Rebecca. 

      
      Imię też jest przewrotne, u nas na kobietę słusznych rozmiarów mówili – „ale  rebeka”. Na żywo grubcia wcale nie jest gruba, co najwyżej nieco pulchniejsza w biodrach, udach i tyle. Buzię ma zupełnie normalną i, co mnie cieszy, całkiem nie księżniczkowatą.


        Nogi w kostkach są nieproporcjonalnie cienkie, za to w swoich butach może stać bez stojaka.


           O jakości ciuchów nie będę się wypowiadać, ale na razie nie miałam jej w co przebrać.  

         Od razu wpadł jej w oko Kenyś. Kupiłam go na targu  dla Metki, ale okazało się, że ma identycznego  (Hawajian Fun) i został u mnie. Tak zamiast Barbie Superstar mam Kena Superstar.  Rebecca bardzo przypadła mu do gustu, są prawie nierozłączni. 

         Prawie, bo chłop, to jednak nie przyjaciółka, a Rebeccę odwiedziła właśnie  Rhodey .

Jest własnością Metki . Dziewczyny dużo czasu spędzały na plotkach w pięknych okolicznościach przyrody. 

Gruba Rebecca i mała Rhodey – czy rzeczywiście rozmiar ma znaczenie?


         Zdjęcia ogrodowe wykonała nadworna pani fotograf, czyli J.D. , a pozowała lalki Metka. dzięki dziewczyny.

30 komentarzy:

  1. Śliczna jest! Gratuluję!
    Grubinki się Mattelowi udały! Sama z niecierpliwością czekam kiedy będzie reszta w naszych sklepach ......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżbyś miała ochotę na wszystkie?

      Usuń
  2. Jak to się mówi nigdy nie mów nigdy :) panna całkiem całkiem :) ale mnie na szczęście Basie nie kręcą :) huuuuurrraaaa !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie mówię, ale z Basiek to jeszcze tylko Superstarkę bym przygarnęła, nie powiem też nie na staruszkę sprzed 1965. :)

      Usuń
  3. Jest śliczna i ma taką inteligentną mordkę. Nie ma za co! Rhodey pozdrawia! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładna ta laleczka a i Ken niczego sobie :-)
    Fajna para! Z czarnowłosą koleżanką wyglądają obłędnie!
    Gratuluję nowej panny oraz domyślnych: Syna i Synowej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ken jest w super stanie choć był goły. Szkoda, że nie widziałaś jak się targowałam, kuzynka tarzała się ze śmiechu.:)

      Usuń
  5. Bardzo podobają mi się te lalki, każda z nich ma swój własny urok :) Marzy mi się osobiście ta niebieskowłosa grubcia :P A ta czarnulka ma nieziemskie oczy, zupełnie jak kot :) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się, że każda z nich ma swoją indywidualną twarz. Bo co do ciałek, to ja poszłabym na całość, a w Mattelu chyba obawiali się, czy taka mocna linia by się sprzedała.

      Usuń
    2. Też zwróciłam na to uwagę... Trochę szkoda ale to i tak wielki krok dla Mattela. I zgadzam się z Tobą, pewnie się bali, że linia odniesie fiasko :/

      Usuń
  6. Po prostu cudo! Teraz i ja mam ochotę taką kupić :D wspaniała w każdym calu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz kupić tę niską, żeby nie odstawała zbytnio rozmiarem. A szkoda, że nie zrobili niskiej grubci.

      Usuń
  7. Bardzo mi się podoba Twoja Rebecca. Jej rzekomą nadwagę ma chyba podkreślać marszczona spódnica, bo naga naprawdę nie sprawia wrażenia zbędnych kilogramów, po prostu dziewczyna normalnie zbudowana. Ciekawe, czy Mattel kiedyś zdobędzie się na odwagę i stworzy naprawdę grubą lalkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie. Zwłaszcza, że zostali skrytykowani za propagowanie otyłości. Jak to mówią :"Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził".

      Usuń
  8. siostrę Rebecci oglądały dziś w sklepie
    i małolaty (eee, ta lalka jest gruba) i
    nastolatki (ojej - ale ciekawa - ona jest
    piękna) - więc wytargałam i wysoką i rudą
    z piegami jak placki ziemniaczane - myślę,
    że właśnie kiełkuje kolejna lalkara :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rudą powiadasz i piegowatą? A czemu ona gruba nie była? Ja mojej chce sprawić okulary w grubych oprawkach. :)

      Usuń
    2. okrąglutką to najdłużej macały - nawet jedna młoda kobietka to skwitowała, że szkoda, że już nie jest dziewczynką, boby sobie tę kupiła - więc odparowałam,
      że ja SOBIE sprawiłam tę lalkę, której już zrobiłam
      nowe ubranka - no i że czekam na wszystkie okraglinki
      - a barbie to się dopiero zainteresowałam rok wstecz,
      jak Matell wypuścił na rynek lalki z całkiem nowymi twarzami - jeszcze chwilę pozachwycały się fotkami
      plastików na tyle pudełka i zostawiłam Je z tak znanym
      nam dylematem - kupić czy nie kupić... :DDD

      Usuń
  9. jej uroda mnie jakoś specjalnie nie intryguje, ale jestem ciekawa jak prezentują się na niej różne barbiowe ubranka, też się pewnie kiedyś na nią skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, jest szersza w biodrach niż zwykłe, spódnice mogą się nie dopinać.

      Usuń
  10. cudownie, że pomyśleli to tak pięknym prezencie- ona jest przeurocza ma takie rubensowskie kształty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, chyba Rubens to uznałby ją za chudzinę :)

      Usuń
  11. Do mojej tez przykleił się facet:) Lalka swoimi bioderkami i krągłą pupa bardzo spodobała się u mnie w pracy - jak to dziewczyny stwierdziły : lalka jak one:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo ładna, ale ja mam niedosyt kilogramów. Szkoda, że Mattel nie poszedł na całość.

      Usuń
  12. Miałam tego Kena, będąc dzieckiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że, też żadna ciotka z Ameryki nie domyślił się, że ja też bym chciała mieć Kena albo chociaż Barbie. No to mam na starość :)

      Usuń
  13. Gratuluję udanego zakupu. Rebecca szybko się zadomowiła:) Z Kenem stanowi fajną parę.
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie planowałam kupna Kena, ale fajnie, że jest Rebecca nie będzie się czuła samotna.

      Usuń