Obserwatorzy

sobota, 27 maja 2017

DZIEŃ RATOWANIA LALEK



      Tak się złożyło, że dzisiaj nie uratowałam żadnej lalki. U "Dziadka" pustki tym razem i w SH też nic. A czasu też za bardzo nie miałam na przygotowanie posta. Najpierw zakupy, potem sprzątanie, obiad, ogród i ... goście.
      Dlatego postanowiłam, że  z braku czasu przypomnę Wam kilka moich lalek, prezentując zdjęcia stanów przed i po odratowaniu.

                                                                  AGNIESZKA


                                                                       JAGUSIA

                                                 
                                                                            JÓZIA


                                                                          KRZYŚ


                                                                           LILKA




                                                                        
                                                                      ROZALKA


                 Jeszcze kilka lalek czeka w szufladzie na moją wenę, a jutro wybieram się na giełdę do Pruszcza, może uda mi się znów jakieś biedactwo uratować.
            Życzę Wszystkim miłej niedzieli i ładnej, ciepłej pogody na spacery i fotosesje z ulubienicami.

20 komentarzy:

  1. Wow!Bardzo dużo czasu i pracy włożyłeś w ratowanie lalek,a efekty są rewelacyjne.Niektóre są nie do poznania.Pozdrawiam serdecznie i czekam kolejne fotki odratowany chce lal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było warto. Cieszy mnie każda naprawiona lalka. Pozdrawiam. ☺

      Usuń
  2. Hej, Uratowałaś sporo lal. Ja też lubię odmieniać lalkowe losy. Najbardziej pamiętne są dla mnie lalki, wyciągnięte ze śmieci.
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz o nich koniecznie napisać :)

      Usuń
  3. Świetna robota, piękne lalki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz na swoim koncie tyle odratowanych lalek, że tylko pozazdrościć! Na pewno wszystkie są Ci bardzo, bardzo wdzięczne! Dobra robota!
    Pozdrowienia gorące!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo moich lalek potrzebowało pomocy, bo zwykle są to lalki z drugiej ręki. Bywało, że ta druga ręka miała je ze śmietnika. Niech żyją panowie "w potrzebie" i ich sposoby zdobywania lalek. ;)

      Usuń
  5. Un trabajo fantástico, feliz semana:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow. Kawał dobrej roboty zrobiłaś. Jestem pod wielkim wrażeniem. Kto inny by już je wyrzucił a Ty dałaś im nowe życie. Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ciągle jeszcze sporo osób wyrzuca, zanim do nich trafię. :(

      Usuń
  7. O rany! Tyle pracy włożyłaś. Podziwiam za cierpliwość :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem brakuje tej cierpliwości, bo ja strasznie nie lubię czekać. Ale jak to mówią, pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł ;) Szybko robisz, dwa razy robisz :)

      Usuń
  8. uzdrowienie Agusi podobać się musi :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściem brakujący kawałek czółka był w środku głowy. :)

      Usuń
  9. Serce rośnie jak ogląda się te zdjęcia :):) Panny miały szczęście, że trafiły na Ciebie :):):)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie, że udało się uratować tyle lalek!

    OdpowiedzUsuń