Obserwatorzy

piątek, 14 lipca 2017

NAŚCI, JAGUŚ, NAŚCI ...



      W zupełnie nieoczekiwanych miejscach można zdobyć nasze polskie lalki. Nie na giełdzie staroci, nie na targowisku, ale w SH, gdzie towar z Anglii i Irlandii przywożą. A może to panie sprzedawczynie tych cudów dokonują, podmieniając towar, żeby się waga zgadzała? Mnie tam wszystko jedno skąd, ważne, że się znajdują. I tak znowu znalazłam Basię od Krawala. Tym razem w łowickim stroju. 


      Brudna była i zakurzona tak, że koloru oczu nie było widać. Całe szczęście jednak, że pod warstwą kurzu wełniak był w całkiem żywych kolorach. Rękawki białej bluzeczki były brązowe, ale wybielacz sobie z tym poradził. 

 
     
Brakowało chustki na głowie. Takiej, co to Boryna Jagusi na targu podarował, ze szkodą dla Józki, dla której chustę kupił. To i moja Łowiczanka musiała dostać na imię Jagusia i chustkę też musiała dostać. 


      Brakowało też bucików, które na czas sesji pożyczyła Ala, czyli druga Basia od Krawala, Krakowianka. Wkrótce Jagusia dostanie swoje uszyte z filcu. 


      Panienki różnią się kolorem oczu, Ala ma niebieskie, a Jagusia zielone. Po za tym wyglądają jak dwie siostry. Bardzo się cieszę z kolejnej lalki od Krawala, jak zresztą każdej polskiej lalki.





27 komentarzy:

  1. Ja ma polska Lizę. Krawal nigdzie doszukać się nie mogę :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam Lizę, rudą. Krawalek mam kilka. Oczywiście można też kupić nową, ale ceny są dosyć wysokie. :)

      Usuń
  2. Poszczęściło Ci się...Dobrze,że następna lalka znalazła dom,w którym będzie kochana i będzie miała swoje miejsce.Bardzo ładne te laleczki,pyszczki mają sympatyczne.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te pyszczki, to się przyznam bez bicia, niezbyt mi się podobają. :)

      Usuń
  3. O pannie przydał by się czepiec a nie chuścina :P
    Straszne okrężną drogę mają takie lalki, aby znaleść
    swoje miejsce :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W oryginale lalka ma chustkę tzw. jedwabnicę. Moja dostała zwykłą kretonową, bo tylko taki materiał z "chustkowym" wzorem miałam.

      Usuń
  4. Muy lindas las dos, sus trajes están perfectos ; has encontrado dos pequeños tesoros.Feliz fin de semana:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gracias por el comentario agradable usted. Fin de semana tranquilo.

      Usuń
  5. W naszych SH można kupić chyba wszystko:)))lalka piękna:)))Pozdrawiam serdecznie:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem też tak mi się wydaje, tylko trzeba mieć szczęście. Pozdrowionka. :)

      Usuń
  6. Żeby tylko Jagusia nie skończyła, jak ta książkowa. Brrr, paskudnie ją społeczność pognębiła.
    Niedaleko mojej pracy jest cepelia, więc dość często oglądam laleczki podobne do Jagny i Ali, ale nigdy nie pomyślałam o zakupie, bo ceny są pod zachodnich turystów - zabójcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na alledrogo też nie zachęcają, ja w lumpku dałam jakieś trzy pięćdziesiąt, na wagę. :)

      Usuń
  7. Jeju, jeju, jakie słodkie dziewczę! I jak jej się nieśmiało uśmiechają oczka, że ktoś ją ponownie kocha ;-) Urocze ma policzki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z lalką jak z kobietą, póki ładna nowa(młoda) wszyscy podziwiają i chętnie przygarną, jak się zestarzeje... :(

      Usuń
  8. kwieciście dzisiaj, folkowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak trochę, żeby przypomnieć kolory lata.:)

      Usuń
  9. Zautoczyla mie ta laleczka w naszym narodowym stroju.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne znalezisko! Zawsze chciałam mieć jakąś lalkę regionalną wyprodukowaną w Polsce. Najbardziej krakowiankę, bo też nią jestem ;-) Ostatnio w jednym z centrów handlowych otworzono sklepik z przeróżnymi rzeczami z motywami regionalnymi z różnych części Polski, wszystko fajne, dużo różnych gadżetów, ale pomiędzy polskimi lalkami stały takie ewidentnie od Chińczyka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle lat buszowania po SH i nie upolowałaś żadnej? W sklepikach z pamiątkami i w Cepelii ceny są kosmiczne, ale to, co taki sklep oferuje to już od właściciela zależy. Rozumiem, że te chińskie lalki bynajmniej nie miały ludowych strojów.

      Usuń
  11. Piękna panna Ci się trafiła :) możne i do mnie kiedyś podobna trafi :)
    Pamiętam z dzieciństwa bardzo wczesnego, że miałam taką malutką laleczkę chyba w łowickim stroju :) zaginęła gdzieś w odmętach czasu :/ ciągle jednak mam nadzieję, że uda mi się taką samą gdzieś odnaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z dzieciństwa pamiętam takie w Cepelii, malutkie jak z kiosku, tylko w strojach. Widuję takie na aledrogo w astronomicznych cenach, ostatnio ktoś żądał ośmiu dyszek .

      Usuń
  12. O rany! Jakie one obie słodziutkie. Gratuluję nowej lali! Wiesz co, nie wiem jak to jest z tymi sh, ale mnie często zdarza się spotkać jakieś polskie rzeczy we FR. W antykwariatach są płyty winylowe ze starymi polskimi nagraniami lub też nieraz jakaś książka. Zwłaszcza na targach staroci jest duże prawdopodobieństwo upolowania np. lalki lub figurki ludowej itp.

    OdpowiedzUsuń