Obserwatorzy

czwartek, 27 lipca 2017

OPERACJA "UPALNY LIPIEC"



      Może jesteście ciekawi, co dzieje się w Kwaterze Głównej Obrony Terytorialnej?
      Kwaterę przeniesiono z tajnej miejscówki Y do gabinetu Księcia Charlesa. Gabinet urządzono w podziemiach Baszty z bezpośrednim wejściem do tunelu w ogrodzie.


    
       Takim sposobem członkowie KG mogą spotykać się, przez nikogo nie widziani, ze swoim dowódcą. Do ścisłego grona dołączył ostatnio nowy członek, kapitan RAF’u Ralf Cameron.


Jak widzicie Kapitan Cameron jest doskonale przygotowany do tajnej operacji, która otrzymała kryptonim „Upalny lipiec”. Przybył na spotkanie w samym wojskowym podkoszulku, żeby nikt niepowołany nie dowiedział się jaki stopień wojskowy posiada i w jakich wojskach służy.
      Jak się domyślacie lotnicy są specjalistami od pogody. Pan MINIster bardzo zaniepokoił się stanem pogody i rozkazał aby obrona powietrzna rozprawiła się z chmurami i deszczem, ale tylko nad Półwyspem. Rozkazał, ale trzy dni temu rozkaz odwołał i teraz trzeba rozganiać chmury w zupełnie innym miejscu. A czarne chmury zbierają się nad Terytorium.


 
      Jak widzicie gabinet Księcia Charlesa zmienił swój wygląd. Podzielony jest na część cywilną i wojskową. W wojskowej przybyło map, lornetka, laptop, radiostacja starego typu, ale niezawodna. 




      Zajcew najbardziej lubi się kontaktować tą drogą. Rankiem właśnie zameldował, że skontaktował się z drugą stroną mocy, choć Obi był temu przeciwny. Jego łącznikiem ze stroną B jest niejaki Anakin S., pracownik pewnej ambasady, a raczej wywiadu.
Robi się gorąco.


      Ralf Cameron podobnie jak Sean McGregor pochodzi z firmy MH Armed Forces Toys.


      Przybył do mnie z SH z kompletnym ciałem, ale za to tylko w portkach. Reszta umundurowania i uzbrojenia przepadła w działaniach wojennych. Nie wiem nawet czy był z pieskiem czy bez pieska, a z wyrzutnią pocisków przeciwlotniczych. Jako znalezisko bardzo mnie ucieszył.



      Anakin Skywalker przybył do mnie wraz ze swoim sobowtórem. Pochodzi z planety Hasbro rocznik 2012, opatrzony aż trzema numerami. Jeden z Anakinów zasilił już szeregi pewnego miłośnika Gwiezdnych Wojen, drugi też nie zostanie u mnie. Chętnie wymienię go na jakąś bardziej interesującą mnie lalkę. Czekam na propozycje od fanów Gwiezdnych Wojen.


23 komentarze:

  1. Wyglądają groźnie. Wolałabym ich nie spotkać w ludzkiej postaci.
    Mam takich dwóch gości od Hasbro i trzymam ich w szafie, bo się ich boję i nie wiem co mam z nimi począć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz poszukać miłośnika Gwiezdnych Wojen, oni zawsze przygarną. :)

      Usuń
  2. upalny lipiec to wywrotowa nazwa
    biorąc pod uwagę przewagę zimna
    oraz schyłek tegoż :)

    tak, dobry mężczyzna nie jest zły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chłopami źle, a bez nich jeszcze gorzej ;)

      Usuń
  3. Niezłe miejsce tajnych spotkań.Faceci fajni,ale nie w moim typie.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. To się dzieje…… ciekawe co z tego dalej wyniknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi militaryści rosną w siłę, ale Maggie na razie nad tym panuje. ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie jestem fanką Gwiezdnych Wojen, wolałam pastisz Kosmiczne Jaja. Anakina wolę jako dziecko, gdyby to był przynajmniej Han Solo, to bym zatrzymała. A tak niech idzie w świat.Zresztą gabarytami nie pasuje mi do Obrony Terytorialnej. ;)

      Usuń
  6. Tylu odważnych facetów w jednym miejscu! Właściwie to jestem trochę zaskoczona, bo myślałam, że takie klimaty Cię nie interesują a tu proszę, są mięśniacy i to jacy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, było się od kogo zarazić ;) Zresztą moi panowie są o głowę mniejsi od Kena i tylko ciut wyżsi od Charlesa. Podbili moje serce artykulacją i detalami. :)

      Usuń
  7. Z czego zrobiłaś ścianę dioramki? Bo ja próbowałam styropianem i nie wyjszło. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściana jest pomalowana korektorem.To znaczy była czerwona, a ja korektorem zrobiłam cegły.

      Usuń
    2. Ja pytałam z czego jest ta czerwona ściana, a nie czym narysowałaś cegiełki. Ale i tak dziękuję za odpowiedź! ;*
      Pozdrawiam, Puca ;)

      Usuń
    3. Myślałam, że wiesz. O budowie domku pisałam tu :
      http://sowa58.blogspot.com/2015/01/ciasny-ale-wasny.html
      Stend był świąteczny, czerwony.

      Usuń
  8. Mogli wziąć kocyki i drinki z parasolkami dla lepszego kamuflażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba ich misja się powiodła bo za oknem upał:) Zmyślne chłopaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozgonili chmury, szkoda, że na tak krótko. ;)

      Usuń
  10. Obaj panowie są fantastyczni!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zostałam fanką kapitana Camerona:)

    OdpowiedzUsuń