Obserwatorzy

czwartek, 10 września 2015

TAJEMNICZA DZIEWCZYNA





         Mimo wydmuszkowatego ciałka miała coś w sobie. Może to te czerwone usta, wielkie oczy i bardzo porządne jak na klonika włosy? Na pleckach ledwie widoczny napis głosił CHINA.  Obejrzałam lalkę dokładniej i bardzo się zdumiałam. Główka była sygnowana.
Takim oto napisem.

Sygnowany klonik? No i zaczęły się poszukiwania. Firma Manley  istnieje na rynku od 1977 r. Zarejestrowana w Hong Kongu, korzenie ma amerykańskie. Kilka razy zmieniała nazwę, choć człon Manley istnieje cały czas. Znalazłam całe mnóstwo zabawek tej firmy , ale ani jednej lalki. Pod nazwą Malney Toys Limited - plastikowe figurki z seriali, pluszaki, gry.  Trafiłam nawet na fałszywy trop czyli lalki Elizabeth Manley. I dopiero wczoraj znalazłam lalkę wydaną z okazji ślubu księżnej Diany. Poszperałam jeszcze i pod nazwą Manlej Toys Quest nareszcie znalazłam swojego klonika. I to w dwóch wersjach. Lalka identyczna, za to w różnych ubrankach i z różnymi imionami.
         W sukience w kwiatki Daisy

         W stroju plażowym Beach Fun Robin


         Zdjęcia niestety słabej jakości. Niestety moja była golutka i nie mam pojęcia czy to Robin czy Daisy. Być może były też lalki w innych strojach i o innych imionach. Moja dostała na imię Donna. 


         Dostała żółty topik i czarnobiałą spódniczkę w kwiatki, z mojej ukochanej letniej bluzeczki. 


Skorzystała też z dzisiejszych przebłysków słońca.



26 komentarzy:

  1. Fajna panienka i taka trochę jakby vintage :) Gratki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem z jakiego jest okresu.

      Usuń
  2. Bardzo interesujący klonik. Super, że odnalazłaś jej tożsamość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ta tożsamością było ciężko, ale jestem uparta.

      Usuń
  3. a wiesz, że ja pamiętam takie?? ale nosiły imię chyba Wendy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wendy powiadasz? Trzeba by to sprawdzić.

      Usuń
  4. Jakie prześliczne ma oczka i usteczka! Tak sobie pomyślałam, że gdybym dostała ją w dzieciństwie cieszyłabym się, jak nie wiem! I piszesz, że włosy ma porządne...ciekawa laleczka!
    Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy godne lepszego ciałka, niż ta wydmuszka.

      Usuń
  5. It's great that you found out who she is! She has a sweet face!

    OdpowiedzUsuń
  6. może jak w przypadku Kurhn - oryginalna główka
    aleć na przypadkowej lekkiej w formie cielesności?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że jednak ciałko jest oryginalne. Kulka na której umocowana jest główka różni się wielkością od np. Diany czy Petry.

      Usuń
  7. Bardzo ładna. Swoją drogą sygnowany klonik to jeszcze klonik czy już nie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, też chciałabym wiedzieć.

      Usuń
    2. Chyba wszystko, co barbiowate i pokazało się po Barbie nosi łatkę klona, sygnatura czy nie.

      Usuń
    3. To w takim razie Barbie też jest klonem, bo Bild Lily była pierwsza.

      Usuń
  8. Ciekawa. Kto by pomyślał, że taka lala będzie miała jakąkolwiek sygnaturę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niesamowite śledztwo przeprowadziłaś, bardzo przyjemny "klonik".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo będę lepsza od Malanowskiego ;)

      Usuń
  10. Zauważyłam ,że interesują Cię również lalki typu Barbie ,podziwiam Twój zapał w poszukiwaniu korzeni lalki .Ja w tej dziedzinie jestem zielona ,niektóre poznaję od razu ale o większości nie mam pojęcia.Pokazałabym na blogu kilka ale mają skromne i beznadziejne ubiory a do miniaturowego szycia brak chęci .

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo interesująca lalka, też by mi wpadła w oko :) Też lubię odnajdywać korzenie lalek, chociaż nigdy nie miałam tak ciężkiego zadania jak ty.

    OdpowiedzUsuń