Obserwatorzy

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

BOSO PO TRAWIE

         Dwie psiapsióły  ( Wee 3  Friends, 4Ever Best Friends) wymogły na mnie jednakowe bluzeczki. Aby nie mylić ciuszków dostały inne naklejki. Nie myślcie jednak, że na bluzeczkach się skończyły wymagania. 


          Następnym etapem była wspólna ogrodowa sesja. Usiłowałam się wymigać, że przecież wielkostope panny butków nie mają. A one na to, że najlepiej się biega boso po trawie.

          No to się przygotujcie, bo nie było miejsca, gdzie by nie wlazły.





           Właściwie dopiero przygotowując tekst uświadomiłam sobie, że Nelly znacie dobrze.


           Natomiast Miranda, choć wystąpiła w poprzedniej sesji, to całkiem anonimowo.


         Miranda przybyła do mnie w styczniu od Kamelii. I choć śliczna i ruda, nie doczekała się sesji z braku ciuszków i obuwia. Miranda to Lila z Wee3 Friends, Mattel. Z trzech przyjaciółek to właśnie ona najbardziej mi się podoba. Moja kolekcja rudzielców się rozrasta. Chyba kiedyś zdobędę się na rudy post. ☺

 

30 komentarzy:

  1. Lovely little redheads! They had much fun in the grass and between the plants, the photos are great :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I'm glad You like it. I ♥ redhead dolls. :)

      Usuń
  2. Dziewczynki musiały się polubić! Obie są sympatyczne, śliczne i rudowłose! Wspólne wyjście do ogrodu to jest to, czego chce się na wiosnę! Świetne zdjęcia!
    Ps. Domyślam się, że bluzeczki to dopiero początek przygody z modą ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszą mnie te ciuszki, bo uszyć je łatwo, ale nawet przy takiej krótkiej pracy cierpną mi palce i igła wylatuje. Dobrze, że choć zdjęcia mi wychodzą :)

      Usuń
  3. Urocze dziewuszki. Skradły moje serduszko w jednej sekundzie!

    OdpowiedzUsuń
  4. obie przeurocze, miałam i ja tę dwójeczkę,
    zostawiłam tylko siostrzyczkę Twej Nelly by
    potem zaprosić kolejne z wielkookich :)

    o rudym poście myślę od dawna - wszak rude
    niczym wiewiórki - skaczą od domu do domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to nawet nie wiem ile tych "wiewiór" skacze mi po domu, ale z tuzin by chyba było ;)

      Usuń
  5. Ale śliczne panienki. I jak wiosennie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stwierdziłam właśnie, że rudy/pomarańczowy, zielony i fioletowy bardzo do siebie pasują. :)

      Usuń
  6. Ale u Ciebie pięknie i wiosennie. :) Ostatnie zdjęcie jest prześliczne! :) Fiolet fiołeczków podkreśla rudość dziewczyn. :)

    Cieszę się, że Lila znalazła takie doborowe towarzystwo. :)

    Niebieskie bratki urocze. :) Sama podobne sobie posadziłam ostatnio. A powiedz mi, te żonkile to jakieś miniaturki? Bo wyglądają na maleńkie w towarzystwie lalek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żonkile miniaturowe. Zawsze kupuję w doniczkach do domu, już czasem od stycznia, potem wiosną sadzę na grządkę. Co nornica nie zdąży zjeść, to na wiosnę przyszłego roku zakwita. :)

      Usuń
  7. Nie dość że małe to jeszcze rude :) Małe jest piękne a rude jeszcze piękniejsze, więc są podwójnie obdarowane :D Śliczne mają bluzeczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dwie serie są przeurocze. Inne Stacie od Mattela też lubię. Natomiast innych tego wymiaru MGA nie znam. Pozdrowionka :)

      Usuń
  8. Sama nie wiem która ładniejsza :D
    ale obie na pewno słodziuchne <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Pobiec boso po trawie - i mi się chce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weekend blisko, trzeba zaplanować wyprawę na świeżą trawę. ;)

      Usuń
  10. Śliczne kwiatki. A te naklejki na ubrania to skąd, jeśli można?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Cheetos'ów, chrupki, w każdym sklepie spożywczym. Na paczkach jest informacja.

      Usuń
  11. Przypomniała mi się nasza ukochana działka z jej kwieciem. Tfu, tfu... Pamiętam ją i tęskienię 24/h, ale Twój wpis przybliżył barwne obrazki. Na Twych zdjęciach odkryłam, że TE Rudziny, tworzą świetny duet. Niestety, nie zawitały pod mój dach w tym samym czasie, więc zostawiłam sobie tylko Mattelkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są urocze, szkoda tylko, że artykulacja niewielka. No i od Mattelki nie mam butów, to i ze staniem gorzej. Nelly, kiedy ma swoje buty na nogach stoi bardzo stabilnie, bez butów też nie najgorzej, bo stopy ma duże.

      Usuń
  12. PS. Miałyśmy te mini żonkilki. Mama kupiła je m.in.ze względu na moje lalkowe fotografie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupuję zawsze w marketach, jak się tylko pojawią, mój M uwielbia żonkile.

      Usuń
  13. Urocze rudzielce i jak fajnie się prezentują na tle zieleni. A na cały rudy post czekam z niecierpliwością :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może wyrobię się na majówkę. :)

      Usuń
  14. Miranda jest taka śliczna. Ma uroczy uśmiech. Zresztą obie panienki śliczne a bluzeczki uszyłaś im pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyglądają jak dzieci, bawiace się w ogródku.

    OdpowiedzUsuń