Obserwatorzy

niedziela, 30 grudnia 2012

"ONA JEST NAJSŁODSZA ZE WSZYSTKICH"




         Nareszcie mam! Tym razem jest moja. Kewpie doll! Kiedy zobaczyłam ją w SH moje rozczarowanie było wielkie. Brwi, rzęsy, usta pomalowane pisakiem. Rozumiecie mój jęk zawodu. No i cena pierwszego dnia nie zachęcała do kupna lalki w takim stanie. Mimo , że na pleckach dumnie prężył się napis Made in Hong Kong.  Obiecałam sobie, że jeśli poleży do piątku będzie moja mimo , że taka usmarowana. I była. I dziw nad dziwy jakby buźka czyściejsza niż poprzednio. A teraz fuj! Pośliniłam palec i przejechałam po brwiach. To nie pisak, to kredka ! Hurra! W domu umyłam i wszystko ślicznie zeszło.


         Mój Kiełpik jest gumowy i piszczący. Ma  22 cm wysokości. Oczywiście jest golutki. Ma zabawne dołeczki.


         Może ruszać rączkami i nóżkami. Sam stoi i siedzi.


         Troszkę historii tej kultowej laleczki. Kewpie znaczy Kupidynek. Rose O’Neill jest twórczynią ilustracji, która ukazała się w 1909 r. w Ladies Home  Journal. Potem ukazał się komiks, a pierwsza lalka ukazała się w Niemczech w 1913 r. Kewpie była maskotką szkoły, hotelu, fast-foodu,  a nawet japońskiego majonezu. Doczekała się licznych gadżetów, książek, a  nawet swojej piosenki. Lalki produkowano z celuloidu, plastiku i porcelany. Były bardzo popularne do lat pięćdziesiątych.

                                   (fot: z netu)

15 komentarzy:

  1. Gratulacje! Śliczny egzemplarz!

    OdpowiedzUsuń
  2. "Nowy rok bieży,
    w jasełkach leży..
    A kto, kto?
    Dzieciątko małe,
    dajcie mu chwałę
    na Ziemi!"
    Kewpie w roli Nowego Roku będzie się prezentować rewelacyjnie! Życzę Ci wszelkiej pomyślności i spełnienia marzeń!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbyś zgadła, będzie Nowym Rokiem.

      Usuń
  3. Mam takiego samego z SH ale bez sygnatur i napisów. Twój jakoś taki ładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś już w SH nie kupiłam, bo nie miał sygnatur, teraz żałuję. Miałabym dwa.

      Usuń
    2. Wyobraż sobie że w wakacje sprzedawali kweppiego w normalnym sklepie wielobranżowy w plastikowej folii z jakimiś tam dodatkami i było na dołączonej karteczce napisane Made in china :) Nie kupiłam go bo pomyślałam " współczesne badziewie" i teraz się zastanawiam czy dobrze zrobiłam. Może dla porównania powinno się mieć takiego badziewiaczka ;)

      Usuń
    3. A myślałam, że od lat 50tych już nie produkują.

      Usuń
    4. ktoś ściągnął gotowy wzór :)

      Usuń
  4. ja uwielbiam kewpie..kiedys zostawiłam jednego na bazarku a teraz se w brodę pluję..., ale wtedy jeszcze zbierałam barbiate...
    lilavati

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzy mi się porcelanowy i plastikowy do kolekcji, najlepiej z serduszkiem.

      Usuń
  5. SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2013

    Ps . też mam takiego słodkiego bobaska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki i wzajemnie. Fajne są, to najładniejsze bobaski. Do Baby Born jakoś nie mam przekonania.

      Usuń
    2. Baby Born są według mnie paskudne :)

      Usuń