Obserwatorzy

wtorek, 20 sierpnia 2013

STARE MALUSIEŃKIE





 Dwie, ostatnie już, panny z giełdy w Pruszczu. Ujęły mnie swoimi starymi mordkami. Obydwie jak przypuszczam pochodzą z lat 60-70 tych. Wygrzebałam je z przepastnego pudła pełnego przeróżnych drobnych zabawek, od grzechotek po Kinder niespodzianki. Co dziwne były w swoich oryginalnych ubrankach. No, nie zupełnie kompletnych. Oczywiście brudne jak święta ziemia.


Ditta. Blondynka z pokaźną czupryną, gumowa i ... anatomiczna! Ale niestety dziewczynka. Ma 15 cm. Oryginalna różowa, aksamitna sukienka. Choć nie ma żadnych sygnatur, przypuszczam, że jest niemiecka.


Robena. Następny rudzielec – jej szkockie imię oznacza Rudzik. Jest plastikowa z gumową główką, włosy niestety bardzo zniszczone. Ma 12 cm.  Miała pajacyk w biało- żółte paseczki. Na główce mocno zatarty napis Hong Kong. Po kąpieli dostała szkocką sukienkę z koronkowym kołnierzykiem. Jak widać Robena jest bardzo wojownicza, zaraz poszła ćwiczyć karate.


Potem właziła na drzewa i namawiała do tego koleżanki.


A po wyczerpującej zabawie usiadła razem z Dittą na kanapie w salonie cioci Maggie i oczywiście oglądała w telewizji Robin Hooda.

16 komentarzy:

  1. Bardzo fajne maluszki - zwłaszcza Rudzikówna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że te włoski tak zniszczone.

      Usuń
  2. O, jakie małe laleczki, bez porównania wydają się większe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam sporo maluchów, a marzą mi się te większe. Na zdjęciu można sobie powiększyć, nie narażając się na koszty. ( Maluchy po 2 złote).

      Usuń
  3. Ruda jest prze prze urocza, jeszcze chyba nie widziałam takiego vintage - maluszka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest przesłodka z tą wojownicza postawą.

      Usuń
  4. Ten mały rudzielec wygląda trochę jak młodsza siostra Sindy od Pedigree.. a przynajmniej mnie się tak kojarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz biorę się za szukanie. Szkoda, że nie napisałaś jak ta siostra miała na imię.

      Usuń
  5. Rudzielec jest podobny do naszego czarnowłosego malucha vintage. Też ma Hong Kong z tyłu. Przywiozę to porównamy:)Też ma takie wełniste włosy nie do zrobienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I też nie wiecie, nic więcej? Musze poszukać zdjęcia na Twoim blogu.

      Usuń
  6. Dobrze, że Robena nie jest ubrana w dresy. Można by było wtedy wstawić podpis pod tym jednym zdjęciem - "Masz jakiś problem?" :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ ta Robena jest śliczna! i do tego taka malutka- dla mnie super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczne są, ta mała ruda bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie też podoba się rudzielec

    OdpowiedzUsuń