Obserwatorzy

sobota, 1 lutego 2014

SPROSTOWANIE




Ten post kieruję szczególnie do Zbieraczki Dziwaczki. 



         1. Oszalałam i kupiłam tę lalkę. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że dziś kosztowała 2 złote i nadal nikt jej nie chciał.
         2. Muszę sprostować moje informacje, którymi wprowadziłam Cię w błąd. Otóż po przyniesieniu do domu zmierzyłam ją i nie ma 18 ale 25 cali. Na swoje usprawiedliwieni mam to, że w sklepie nie wydawała mi się tak duża, a owe ząbki podpowiadały mi, że jest to podróbka American Girl.
         3. Teraz od początku. Na blogu Zbieraczki Dziwaczki był post o 18 calowych lalkach. Tego samego lub poprzedniego dnia widziałam lalkę i zdawało mi się, że jest podobna do AG. W piątek pojechałam i sprawdziłam sygnaturę, była taka.

         Napisałam o tym Zbieraczce Dziwaczce , a w sobotę nie wytrzymałam i pojechałam raz jeszcze.
         Moje znalezisko wyglądało okropnie. Włosami zajmował się jakiś szalony fryzjer. 


         Makijaż robiła nawiedzona kosmetyczka. Jednym słowem lalka wyglądała jakby wyszła z salonu piękności prowadzonego przez stado szaleńców.



         Po zdjęciu body znalazłam korpus w opłakanym stanie, z metką firmy SMOBY TOYS SAS. 


              To firma francuska powstała w 1924 r. Zabawki produkowała od 1970 r. W 2007 r. popadła w kłopoty, a w 2008 r. została przejęta przez Dickie Group SIMBA, zachowując nazwę marki SMOBY.

         Postanowiłam działać. Rozprułam korpus i wyjęłam „nadzienie”. Następnie namoczyłam lalkę we wszystkim, co miałam pod ręką, płyn do kąpieli, proszek Ariel, Vanish, odczekałam z godzinę. Okazało się, że plamy – zacieki z korpusu zniknęły, brud łatwo schodził przy użyciu szczotki, został tylko lakier do paznokci i długopis. Lakier zeskrobałam pilniczkiem do paznokci, namoczony dobrze odchodził, zwłaszcza grube pokłady. Zostały pojedyncze maźnięcia i długopis. Zamoczyłam płatek w zmywaczu do paznokci i spróbowałam na polakierowanym spodzie stopy. Poszło gładko, żadnych przebarwień na winylu. Spróbowałam na paznokciach i znów sukces, no to sprawdziłam długopis i cud – też zmyłam! 

         Lalka jest czysta. Teraz schnie sobie na dywaniku pod kaloryferem. Jutro wróci do swojego właściwego wyglądu, oczywiście oprócz włosów. Tu się niestety niewiele dało zrobić. Trzeba będzie ukryć fryz pod czapeczką. Za kilka dni mam nadzieję pokazać ją już gotową.

         4. A teraz imię. Wszystkie moje lalki maja imiona. Często lalki same decydują jak chcą się nazywać, często dostają imiona ofiarodawców ( to te które dostałam w prezencie), a czasem są inspirowane jakimiś osobami. Zbieraczko co Ty na to, żeby lalka nosiła Twoje imię? Jeśli się zgodzisz to napisz w komentarzu i zdradź mi swoje imię, bo znam tylko nick.
         Pozdrowionka Szara Sowa.

25 komentarzy:

  1. Ta lalka z pewnością należała do mojej młodszej siostry! ;) Wszystkie lalki należące do niej wyglądały bardzo podobnie...
    Mam nadzieję, że drugie życie jej przywrócisz i będzie jeszcze cieszyła oczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam młodszej siostry, dopiero moja córka dokończyła niektóre zabwki. Na amen niestety.

      Usuń
  2. To jest Roxie ;) strasznie ją ktoś "zajechał" Włosy uratować może jedynie reroot ale na takiej wielkiej obywatelce to straszliwa robota! I jedynie metoda klejowa byłaby słuszna i w miarę szybka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest Rosi, Roxanne ma brązowe włosy. Myślałam o peruczce, a na razie ma czapeczkę.

      Usuń
    2. Tia myślałam o Rosie a że piszę w międzyczasie o Roxie z LDD pokićkałam ;)

      Usuń
  3. Jaki ma rozkoszny uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy się, że na reszcie jest czysta.

      Usuń
  4. Przyznam, że miałam na nią chrapkę, ale cena w dzień dostawy przekraczałą budżet. Fakt strasznie zajechana była, ale na pewno jest do uratowania. :)Włosy to szczegół:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jest po SPA, a nawet prawie ubrana, zdecydujemy się chyba na perukę.

      Usuń
  5. Jest urocza.....zasluguje na pobyt w lalkowym SPA.

    OdpowiedzUsuń
  6. JEJKU !!! Jaka Ona jest śliczna :) BARDZO się cieszę, że ja kupiłaś !!!
    Na imię mam Katarzyna - będę zaszczycona :):) .
    Może znajdziesz jakąś perukę ?? Bardzo jestem ciekawa , jak laleczka będzie wyglądała już w ubranku . Ma taki uszczęśliwiony pyszczek .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak więc będzie mieć na imię Katarzynka. Jak skompletuję jej ubranie to zrobię zdjęcia.

      Usuń
  7. Bardzo sympatyczny ma buziak ta lala:) Wielka szkoda, że ktoś ją pozbawił tej pięknej ozdoby jaką są włosy:( Mnie również zdarzało się skracać lalkom włosy, ale żadna nie została obciachana dalej niż na pazia ;) miałam sentyment do tej fryzury:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ten fryzjer miał sentyment do jakichś nieziemskich fryzur. Teraz najlepiej będzie zupełnie obciąć włosy na 0 i zastąpić nowymi.

      Usuń
  8. Kasieńka już wygląda na o niebo szczęśliwszą pod tym kaloryferkiem :-) Czekam na efekt końcowy, bo całkiem milusińska z niej panna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem na etapie kompletowania garderoby.

      Usuń
  9. Hi Szara, what a lovely doll, she has such a sweet face, and yes, if you give her a hat, she will look great :)
    Have a wonderful week.

    Hugs Mieke xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi Mieke! Now she looks sweet. When I will find proper hat, it will look better. Have a good day!

      Usuń
  10. Ślicznie ją odnowiłaś :) sama pewnie nawet bym na nią nie spojrzała a tu proszę jak fajnie wygląda :)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dotąd takie lalki omijałam szerokim łukiem. Kasia mnie, że tak powiem sprowokowała. Bo jak się ma lalkę trzy razy w ręku i pomyśli, że to jej ostatnia szansa, to się mięknie.

      Usuń
  11. o rajuśku! to się nazywa odszczurzanie!
    A nie planujez zakupu 2 motków włosów w Kreatywnym Świecie i wszycia? Braki byś uzupełniła. Ja moim Biutkom Sikretkom obu uzupełniłam braki i zniwelowałam łysinkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy 2 motki by wystarczyły, w naturze to wygląda o wiele gorzej niż na zdjęciu. Praktycznie trzeba by zrobić pełen reroot, a głowa jest twarda jak kamień.

      Usuń
  12. Jakie ona ma fajne ząbki. :) Szkoda, że ktoś ją tak urządził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie małoletnia fryzjerka - sadystka, dobrze, że chociaż nie dentystka, nie byłoby ząbków.

      Usuń