Obserwatorzy

wtorek, 10 września 2019

TALES Z MILETU, SEDES Z BAKELITU ;)

       Znacie tych filozofów? ;) Tym razem to nie sedes, a lalka z                               
                               b a k e l i t u

       Przynajmniej tak określają ten rodzaj tworzywa na  większości portali aukcyjnych. Różni się od celuloidu w każdym razie. 

      Lalkę wypatrzył i zafundował mi mój M na Targach Ogrodniczych w Starym Polu. Taki kwiatek ;)
     Stan lalki mnie przeraził, toteż pokazuję fotkę już po zdjęciu i wyrzuceniu tego, co miała na sobie. Zgroza, lepiąca się od brudu i śmierdząca , w dodatku wcale nie lalkowa.

           
           Bez tego lalka wygląda o wiele lepiej, choć uszkodzenia są spore. U każdej ręki brak po jednym palcu, zamiast pięt są spore dziury.



        Brud wszechogarniający. Włosy moherowe przyklejone bezpośrednio do głowy, brudne i zniszczone.


           W brzuchu dziura, a w niej znalazłam uszkodzony 
 piszczek. Ma ktoś doświadczenia z naprawą piszczka?





            Dobrze, że był bo choć lalka miała sporo oznaczeń , to sygnatury nie było.  (70 na karku to wysokość lalki.)  Dzięki temu wiem, że to Folli. Na podobnych piszczkach jest napis ALDO FOLLI & FIGLIO, to znaczy, że to starsza lalka, kiedy jeszcze syn nie był w firmie. Nie wiem natomiast, jak to się ma do nazwy firmy ATHENA. Bo lalki są identyczne.  


     Na razie lalka została domyta, Zdjęcie pokazuje różnicę.



 

          Całe szczęście rzęsy są w dobrym stanie. Dały się umyć i wyczesać, są miękkie. Lalka tymczasowo dostała sukienkę z zapasów , kupiłam jej też butki niemowlęce. Choć stópka ma  8 cm, to butki 10 cm są dobre. 


           Nowa panna, zgodnie z krajem pochodzenia dostała na imię Livia. Przed nami mnóstwo pracy. Najbardziej obawiam się, czy poradzę sobie z włosami. Ułożenie tak kunsztownej fryzury z moheru to nie lada wyzwanie. A w dodatku u mnie w sklepie włóczka czesankowa tylko w nieodpowiednich kolorach i muszę czekać na dostawę. 

16 komentarzy:

  1. Śliczna lalka.:) Buciki i sukienka ratują sytuację, ale najwięcej pracy zrobiłaś Ty Sówko. Czym tak pięknie ją doczyściłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było łatwo. Doczyściłam Magiczną Gąbką z Rossmanna. Sukienka nie jest odpowiednia, ale na razie tylko tym dysponuję.

      Usuń
  2. Dobrze, że biedaczka trafiła w Twoje ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla niej, czy dla mnie? Na razie się oswajam, ale jak mi się uda doprowadzić ją do ładu to pewnie polubię ;)

      Usuń
  3. najbardziej zadziałał na moją wyobraźnię
    widok piszczałki - niby meadalion z masy
    perłowej... no i obuta już stópka :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona cała jest zrobiona z czegoś takiego, tylko masa perłowa się błyszczy a bakelit jest matowy. Na upartego, jak jest bucik, to nie widać dziur w piętach ;) Ale oczywiście naprawię, no i jeszcze stosowne skarpeteczki muszę kupić. :)Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. To Ci mąż niespodziankę sprawił ;)
    Ładnie ją doczyściłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki magicznej gąbce, bo normalnie nie chciał brud schodzić. Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Mnóstwo zachodu, ale warto. Podziwiam Twoją pracę nad tą bidulą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie to tylko umyłam. W przyszłym tygodniu spróbuję ogarnąć ubytki :)

      Usuń
  6. Śliczny kwiatek dostałaś:)))masz sporo cierpliwości i umiejętności,więc lalka pięknieje:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Reniu, będzie sporo pracy. Muszę też kupić czesankę na włosy. :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Na razie nie mam na co. Wiem, że nie pasuje, ale nie lubię gołych lalek. Po renowacji dostanie odpowiednią dla damy suknię. :)

      Usuń
  8. Śliczna jest, a gdy skończysz będzie olśniewać! Czekam na efekty...
    Pozdrawiam, Tereniu.

    OdpowiedzUsuń