Obserwatorzy

wtorek, 8 lipca 2014

CÓRECZKA TATUSIA





         Obiecałam, że lalki od Ewy będą miały swoje 5 minut i dotrzymuję słowa. Na pierwszy ogień idzie ciemnoskóra Nandi , co w języku Zulusów znaczy „córeczka tatusia”.
         Nandi pochodzi z Niemiec, z rodzinnej firmy Hans Volk.  Hans Volk (1893-1961) założył firmę  w roku 1922. Produkował lalki z różnych materiałów, ceramiki, celuloidu czy winylu. W firmie kolejno pracowali Hans i jego żona, córka z mężem i wnuczka . Po śmierci Hansa Volka firmę przejęła  córka wraz z mężem , nazwa jednak pozostała. W 2002 r. firmę przejęła wytwórnia Engel Puppen GmbH, zachowując przy niektórych wyrobach sygnaturę HV.


         Nandi ma 30 cm długości. Wykonana jest w całości z brązowego winylu. Ciałko ładnie wymodelowane. Choć czarna, rysy ma europejskie. 


          Oczka zamykane. Włosy czarne, ładnie rootowane, ale dosyć sztywne.
         Artykulacja podstawowa. Lalka nie może samodzielnie stać, nóżki są ugięte jak u lalek typu niemowlak. 


         Przybyła do mnie w pasiastych śpioszkach z dzianiny i tak chyba zostanie.
         Nandi posiada na główce sygnaturę
           

         Podejrzewam, że 67 może oznaczać rok w którym zaczęto produkować ten typ lalki.


         Nandi jest bardzo podobna z buzi do Zuli. A przy okazji dowiedziałam się, że imię Zula w języku Zulusów oznacza brylant.


19 komentarzy:

  1. Twoja kolekcja widzę się rozrasta coraz to ciekawsze lalki! Takie prawdziwe brylanciki. Te laleczki ładne buźki mają!
    Muszę Ci powiedzieć, że ostatnio zdobyłam taką lalkę o ciemnej karnacji i chyba jest stara no na pewno bardzo zniszczona....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie mogę się doczekać kiedy ją odnowisz i pokażesz.

      Usuń
  2. Śliczności! Bardzo lubię takie lalki! Mam kilka lokatorek z tej firmy, które cierpliwie czekają na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście, że lale to istoty bardzo cierpliwe. U mnie też ustawiła się kolejka. A ja taka niepoczciwa najpierw pokazuję nowe zdobycze, zamiast trzymać się kolejki.

      Usuń
  3. Świetne dziewczyny! Ciemnoskóre lale mają swój urok.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wielki sentyment do Murzynków, byłabym szczęśliwa, gdybym mogła odzyskać mojego lub choćby takiego samego. (patrz Murzynki - Czarna seria).

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudnie ją przedstawiłaś :D - ja bym tego tak świetnie nie ujęła,
    a jaka skarbnica wiedzy na temat :D
    Moje ukłony w tym kierunku :D :D :D
    Pozdrawiam serdecznie :)
    P.s Mam jeszcze jedną /i mam wrażenie że ją u Ciebie widziałam/ wystawioną
    wpisem - Mammy /marzec/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy chodziło Ci o Momo - tego Murzynka golaska z grzechotką?

      Usuń
    2. jeśli możesz to zerknij u mnie na blogu wpis marcowy - Mammy

      Usuń
    3. Zerknęłam. Bardzo podobna do Zuli i Nandi, ale nie taka sama. Różnice: kolor - Twoja jest ciemniejsza, usta - inne, kolanka - inne. Zula ma sygnaturę E S, Nandi HV. A Twoja ma coś na główce?

      Usuń
    4. Podejrzę i napiszę, bo nie jestem pewna :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jest słodka, a jaka podobna do Zuli, choć z innych fabryk.

      Usuń
  7. Prześliczne te laleczki, a jakie rozkoszne mają buźki! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i dziękuję za miły komentarz.

      Usuń
  8. Bardzo ładna panienka. Jest naprawdę podobna do Zuli. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw byłam przekonana, że jest taka sama, dopiero po porównaniu znalazłam różnice.

      Usuń
  9. toż same skarby - i brylanty i córeczki tatusiów...

    OdpowiedzUsuń