Obserwatorzy

niedziela, 14 października 2012

KARIERA MAGGIE



Po pewnym czasie Maggie miała już dosyć sklepu i wymarzyła sobie zmianę branży. Sklep spożywczy – wiadomo, świątek, piątek i niedziela, od rana do wieczora. 


A Maggie chce mieć więcej czasu. Tak więc od 10.00 do 18.00 od poniedziałku do piątku. W nowym sklepie z artykułami krawieckimi. Metraż i pasmanteria.

Może też małe przeróbki krawieckie, bo zdobyłam maszynę.  To się jeszcze zobaczy.

         Pracownia ciągle była udoskonalana. Manekin krawiecki powstał z butelki po perfumach i korpusu jakiegoś zdezelowanego klona.


 Ledwie Maggie otworzyła pracownię, a już zjawiła się pierwsza klientka. Esterka  (Wielkanocna -  Eggparty Barbie) teraz jest szykowną damą, a nie jakąś „jajcarą” więc musi dbać o wizerunek.
E: Ale przytulna ta pracownia


M: Czym możemy Pani służyć?


E: Mam ochotę na odrobinę szaleństwa.
M: Może koronki? Są ostatnio bardzo modne. Zapraszam Panią do salonu.



E: Ach jak tu u Pani miło.
M: Proszę się rozgościć. Może herbatki, kawałek tortu?
 Ani się spostrzegły jak przegadały godzinę. I tak Maggie została wielką projektantka mody.


         Kostium Esterki, to jedno z moich pierwszych dzieł w tak małym rozmiarze. Mojej produkcji są też torebki „ z krokodyla” i niebieska, a kapelusz został kupiony u Chińczyka. Ponieważ nie zbieram Barbie, Esterka powędrowała do Metki.

11 komentarzy:

  1. Gratulacje dla Maggie! Rozwija się dziewczyna! Jak na czasy, dla których ją zaprojektowano- to można by rzec, że jest pionierką! Podoba mi się też Twoja zabawa słowami- "nie jest " haha! pośmieję się z tej gry słów!
    Manekin jest również świetny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałaś "Karierę Emmy Harte"? Maggie poszła jej śladem.
    Manekin już, już miałam kupić u Chińczyka, kiedy znalazłam ten korpus, a pieniążki w ten sposób ocalone dały szanse jeszcze jednej lalusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję pomysłowości, film oczywiście oglądałam... Trzymam kciuki za Maggie, ja widzę ją jeszcze na uniwersytecie, studiującą pedagogikę, a potem prowadzącą pensję dla małych porcelanowych panienek. Co o tym myślisz? czy przedstawisz Maggie mój pomysł?

      Usuń
    2. Et tu, Brute, contra me?
      Przecież ona mi zaraz każe robić ławki, tablicę itd., a mnie już miejsca na oknie brakuje.

      Usuń
    3. A tam! Zaraz! A może za 2, 3, 4 razy...=) za jakiś czas, gdy poczuje, że powinna coś zmienić w swoim lalkowym życiu, w chwili, gdy w Twoim domu znajdzie się odpowiednia ilość małych, porcelanowych dziewczynek, które Maggie mogłaby wychować na prawdziwe damy.

      Usuń
  3. To chyba teraz można u Maggie składać zamówienia na ciuszki, co? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostrzegam, że terminy są baardzo długie.

      Usuń
  4. Śliczne to wszystko i bardzo dopieszczone. Kostium bardzo pięknie sie prezentuje. Masz dar do miniaturek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak! potwierdzam! piękne wszytko- iście mistrzowska precyzja

      Usuń
  5. Moje gratulacje :) Znowu następne przepiękne wnętrze i takie 'wycacane'. Ten manekin i maszyna rewelacyjne :) Skąd Ci się udało taką maszynę zdobyć???
    Strój też wyszedł piękny.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Maszyna jest porcelanowa, była biała w niebieskie kwiatki, ale przemalowałam. Jest z SH.

    OdpowiedzUsuń