Obserwatorzy

wtorek, 21 sierpnia 2012

WITAJ KAROLCIU


KAROLINKA

         Na początku stycznia otworzono nowy lumpek. Koleżanka poinformowała mnie, że widziała tam zabawki. Było tuż przed 17.oo, kiedy weszłam do sklepu. W skrzyniach nie było już nic ciekawego, ale kiedy wychodziłam zobaczyłam w kąciku zabaw dla dzieci piękną lalkę siedzącą na krzesełku.

Była wielka. Zapytałam czy jest do sprzedania.
- Tak, oczywiście.
- A ile kosztuje?
- To na wagę, dziś jest po 15 zł – odpowiedziała sprzedawczyni.
Laka kosztowała 28 zł. Wzięłam bez wahania i dopiero jak zapłaciłam okazało się, że nie jest porcelanowa. Robiona jest jak porcelanki z materiałowym korpusem z twardego winylu.

 Błąd swój odkryłam przyglądając się włosom. Lalka pochodzi od  słynnej hiszpańskiej projektantki Carmen Gonzalez.  Wyprodukowano ją w Hiszpanii w 1993 r. Lalka miała różową sukienkę z białymi dodatkami, białe pantalony i róże we włosach. Była bosa.

Mój kot zaraz się w niej zakochał.

Ponieważ Karolinka ma 70 cm wzrostu, łatwo na nią kupić ubranka. Ma już trzy sukienki

 oraz wakacyjne ubranko spodenki+ bluzeczkę.

7 komentarzy:

  1. Ona jest prześliczna! Jakbym ją zobaczyła w lumpku, to ani chwili bym się nie wahała, chociaż w sumie nie zbieram takich dużych lal!Cudna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna! i jej istnienie nie jest tak zagrożone jak los porcelanek- u Ciebie znalazła dom i miłość... kota =)To duży sukces- bo kot raczej nie bywa zbyt przyjacielski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz ma na drugie Gryzli, bo nas gryzie, ale laluszki kocha i nawet pozwala niektórym używać go jako kanapy.

      Usuń
  3. Piękna lalka.Najbardziej m sie podoba w sukience z pierwszego zdjęcia.Ale w tej czerwono niebisekiej też jej ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z kotkiem wygląda uroczo. :P

    OdpowiedzUsuń
  5. cudna, o wiele lepíej ze winylka. Ja za porcelaną osobiscie nie przepadam. Zbyt krucha. Lilav.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale piękna lala chciałabym taką spotkać :)

    OdpowiedzUsuń